17.07.2018 Ostatnia aktualizacja 19:22, 16.07.2018

GRANAT - historia klubu (cz. 16)

Autor:
wikary
Opublikowano: 15 Lis 2007
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Historia sportu





Następny sezon 1970/1971 piłkarze Granatu zakończyli na 5 miejscu, za drużynami KSZO Ostrowiec, Radomiaka Radom, Pogoni Staszów i SHL Kielce.

W historii Granatu wiele było radykalnych zwrotów i nawrotów. I tak, w lutym 1971 roku kierownik sekcji piłki nożnej Zenon Zep i członek zarządu Józef Ogar, opublikowali oświadczenie, w którym czytamy m.in.:

„Po rundzie jesiennej 1970 r. nasze drużyny zajmują – w lidze okręgowej 4 miejsce, klasa A 6 miejsce, liga okręgowa juniorów 3 miejsce, klasa A juniorów 6 miejsce, I drużyna trampkarzy 3 miejsce, II drużyna trampkarzy 5 miejsce. Sekcja i zarząd zmieniły swoją politykę kadrową. Obecnie stawiamy na młodzież wychowaną i wyszkoloną w naszym klubie. Wiek I drużyny wynosi średnio 21 lat. Do zmiany kierunku zmusiło nas to, że popełniliśmy szereg błędów, sprowadzając zawodników w wieku starszym i wygranych już w innych klubach – a u nas znajdujących przytułek. Przykre to ale prawdziwe.

W poprzednich latach nie wypracowano perspektywy rozwoju naszego sportu.
W założeniach za mało poświęcano uwagi na szkolenie zaplecza dla I drużyny i techniki gry, lecz tylko na ciułanie punktów i wejście do III ligi międzywojewódzkiej – bez właściwego zaplecza. Szansa taka istniała w 1970 roku, ale na skutek nieprawidłowej polityki trenera i bierności niektórych zawodników została pogrzebana. W związku z tym sekcja piłki nożnej postanowiła zrezygnować z usług tych zawodników, którzy nie przywiązali się do barw klubowych i nie wywiązali się z obowiązków. Mimo uwag i rozmów, nie dało to żadnego efektu. Prowadzili oni nie sportowy tryb życia i stąd trudno spodziewać się było dobrej gry. Na boisku byli tylko statystami”.

Dalej obydwaj działacze oświadczyli, że nie wykluczają jednak możliwości sprowadzenia dobrych zawodników, o ile zajdzie konieczność. Odszedł również trener Kurżak. Szkolenie pierwszej drużyny prowadził Henryk Paczkowski. Zarząd rozglądał się za nowym trenerem „o wysokich kwalifikacjach” – jak oświadczono.

A co mówili zawodnicy? As atutowy I drużyny Ryszard Sieczka powiedział: „Trenujemy bardzo solidnie, bo nic zawodnika tak nie cieszy, jak wygranie meczu, nie mamy żadnej rekompensaty na zregenerowanie utraconych sił po treningach. Miałbym życzenie, aby działacze więcej się interesowali zawodnikami na co dzień, a nie tylko w niedzielę i to w dodatku po wygranym meczu. Chętnie chcielibyśmy się spotkać z działaczami zarządu sekcji nie tylko na rozpoczęcie sezonu ale i na zakończenie”.

Zawodnik Szczepan Bogusz powiedział: „Zarząd i sekcja, żeby traktowali wszystkich zawodników jednakowo. Główną moją bolączką, jak i paru kolegów, są fatalne warunki mieszkaniowe utrudniające dobry wypoczynek”. Natomiast Tadeusz Leszczyński dodał: „Najwięcej się cieszę, że nie ma obecnie problemu dostania się przez młodego zawodnika do zespołu. Jest dobra atmosfera, przez co dużo lepiej się gra. Bardzo bym był zadowolony, jak i moi młodzi koledzy, gdyby w klubie była czynna świetlica”.

Za deklaracjami - poszły czyny. W roku 1972 kibice zobaczyli w składzie I drużyny następujących młodych graczy: Seweryn Dejworek, Jacek Miernik, Waldemar Ozan, Andrzej Korzeniowski, Andrzej Frąckiewicz, Andrzej Sławiński, Kazimierz Żyszczyński, Tadeusz Jarosz, Czesław Gluza, Tadeusz Leszczyński, Zbigniew Gajewski, Zdzisław Białek, Mieczysław Karpeta, Mirosław Węgierek, Czesław Winiarski, Sławomir Niziołek, Andrzej Madej. Trenerem został Franciszek Głowacki, sławny przede wszystkim z tego, że odkrył talent Tomaszewskiego i był jego szkoleniowcem. I znowu była nadzieja.

Dnia 27 września 1970 roku sportowe Skarżysko dowiedziało się o tragicznej śmierci czołowego kolarza Granatu – Stanisława Chełmińskiego. Był on bardzo popularnym i lubianym zawodnikiem. Po raz ostatni stanął na starcie właśnie 27 września w Warszawie o puchar przewodniczącego Prezydium Stołecznej Rady Narodowej. Na ten wyścig wystawiony przez kierownictwo sekcji – jako jeden z najlepszych kolarzy woj. kieleckiego.
Od startu znajdował się w czołówce i miał szanse zajęcia dobrego miejsca, a nawet zdobycia pucharu. Wypadek nastąpił w rezultacie potrącenia go na szosie przez mężczyznę znajdującego się pod wpływem alkoholu, który rowerem wracał z całonocnej zabawy. Niestety – jak pisano w prasie – organizatorzy wyścigu nie zapewnili zawodnikom ewentualnej opieki lekarskiej. Z braku karetki sanitarnej, okazyjnym „starem” odwieziono Chełmińskiego do szpitala, odległego o 25 km. Natychmiastowa operacja głowy już była spóźniona. Odniósł on zbyt ciężkie obrażenia i doznał dużego upływu krwi podczas transportu do szpitala.

Nazwisko Chełmińskiego często pojawiało się w prasie. Granat posiadał utalentowanych kolarzy i dobre kierownictwo sekcji – stąd sukcesów było wiele. W roku 1969 prasa pisała: „w przełajowych mistrzostwach okręgu, które odbyły się 23 marca w Kielcach, w grupie seniorów 4 miejsce zdobył Młodawski, 5 Chełmiński i 9 Piotr Różalski”. Czołowe lokaty zdobyli kolarze Granatu w kategorii juniorów. W zakończeniu tego artykułu czytamy: „Kolarze Granatu posiadają najgorszy sprzęt w województwie. Nie mają części zapasowych do wysłużonych już rowerów. Brakuje kasków ochronnych, butów kolarskich, koszulek reprezentacyjnych. Sekcja boryka się z różnorodnymi trudnościami”.

Mimo złego sprzętu, kolarze startowali w wielu liczących się w kraju wyścigach. Sukces zespołowy odnieśli między innymi w wyścigu o tytuł indywidualnego mistrza okręgu kielecko-lubelskiego. Zespół startował w składzie: Młodawski, Różalski, Chełmiński. Często w tamtym okresie dobre lokaty w wyścigach kolarskich uzyskiwali: Ryszard Adamski, Longin Kusal, Henryk Mazur, Zygmunt Kusal, Leszek Mamla i Andrzej Majewski.

Dnia 5 czerwca 1969 roku w wyścigu o nagrodę lublina Chełmiński zajął drugie miejsce, Różalski trzecie i Młodawski czwarte. Na mistrzostwach Polski juniorów w Łodzi Kusal zdobył tytuł wicemistrza na 1969 rok.

Chełmiński był zdolnym kolarzem. W ciągu zaledwie dwu lat zdobył II klasę sportową i miejsce w kadrze okręgu, a do tego – co należy specjalnie podkreślić – kilkakrotnie odrzucił korzystne materialnie propozycje innych klubów. Powiedział, że jest wychowankiem Granatu i nie będzie zmieniał klubu dla pieniędzy.

We wrześniu 1971 roku, w pierwszą rocznicę jego śmierci odbył się „uliczny wyścig kolarski o memoriał Stanisława Chełmińskiego”. Dnia 4 września na starcie stanęli kolarze SHL Kielce, Broni Radom, Lechii Kielce, Radomiaka i LZS Kozienice. Trasa długości 30 km przebiegała ulicami Skarżyska. Od tego czasu „memoriał Chełmińskiego na długo wszedł do kalendarza imprez sportowych województwa kieleckiego.


C.D.N.

[> poprzednie odcinki <]

Komentarze

0Stefan2007-12-27 07:17#3
Fragment z nazwiskiem kolarza: Andrzej Majewski pochodzi z kroniki Bolesława Juchniewicza, pisanej w 'tamtych czasach'. Nie wykluczam pomyłki w tekście źródłowym, proszę jednak o podanie innych źródeł - dla weryfikacji.
Cytuj
0oskar2007-12-27 05:26#2
male sprostowanie
nie Andrzej Majewski lecz Krzysztof Majewski
Cytuj
0zetka2007-11-25 22:16#1
Mogę się mylić, ale czy chodzi o Ryszarda Adamskiego czy Ryszarda Adamczyka? Bo tego drugiego znałem.
Cytuj

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze wypełnij poniższy formularz. Gdy komentujesz jako gość (bez zakładania konta w naszym portalu) Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji moderatora. Komentarze zarejestrowanych użytkowników (możesz zarejestrować się TUTAJ) publikowane są automatycznie.

Kod antyspamowy


Odśwież

Ostatnie ogłoszenia


Zobacz wszystkie >

Dodaj ogłoszenie +

Glutamina Odżywki

Ostatnio na forum