19.01.2022 Ostatnia aktualizacja 21:19, 19.01.2022

 

Rondo i dwa skwery z nowymi nazwami/patronami

Autor:
wikary
Opublikowano: 24 Wrz 2014
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności
. Podczas LV sesji Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej, która odbyła się 24 września, radni przyjęli uchwały ws. nadania nazwy rondu na skrzyżowaniu ulic: 3 Maja i Pięknej, a  także ws. nadania nazwy dwóm skwerom - terenom u zbiegu ulic: Legionów i Niepodległości oraz pomiędzy ulicami: Okrzei i Tysiąclecia. 

Podczas LV sesji Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej, radni rozpatrywali projekty uchwał ws. "nadania nazwy Braci Bernasów rondu na skrzyżowaniu ulic: 3 Maja – Piękna", ws. "nadania nazwy Skwer Braci Zygmuntowiczów dla terenu pomiędzy ul. Okrzei a Tysiąclecia" i ws. "nadania nazwy Skwer Bziński dla terenu przy zbiegu ulic: Legionów-Niepodległości". Rozpatrywaniu wspomnianych uchwał przyglądali się zaproszeni goście - przedstawiciele obu rodzin. 

Po odczytaniu treści wszystkich uchwał i uzasadnień przez Prezydenta Miasta Skarżyska-Kamiennej Romana Wojcieszka, przystąpiono do głosowania nad projektami. Wszystkie uchwały przyjęto jednogłośnie. 
Wspomniane uchwały wejdą w życie po upływie 14 dni od daty ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Świętokrzyskiego.


Roman Wojcieszek- Prezydent Miasta


Henryk Czech- prezes Inspektoratu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Skarżysku-Kamiennej


Paweł Bernas (syn Feliksa Bernasa)


Lucjan Zygmuntowicz


Andrzej Zygmuntowicz


Tomasz Sekuła-radny Rady Miasta










*** 
 
O braciach Bernasach...
(z uzasadnienia projektu uchwały  Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej 
w sprawie nadania nazwy Braci Bernasów rondu na skrzyżowaniu ulic: 3 Maja - Piękna)

Pięciu braci Bernasów z ul. Podjazdowej – historia każdego z nich jest wyjątkowa: Kazimierz (rocznik 1914), Tadeusz (rocznik 1917), Stefan (rocznik 1919), Feliks (rocznik 1923), Zbigniew (rocznik 1925) – swoją powinność wobec ojczyzny, swój patriotyzm, wychowanie w miłości wobec polskiej Ziemi wynieśli z domu rodzinnego, matki Kazimiery z Wiercińskich i ojca Piotra Bernasa. Prawdziwi Kolumbowie rocznik 20. Wspaniali i tragiczni, których młodość została wpisana w pożogę lat II wojny światowej.

Okazją do przywracania pamięci tym wyjątkowym braciom jest również przypadająca w tym roku 100. rocznica urodzin najstarszego z nich, Kazimierza – pilota, który swoje niedługie życie złożył na ołtarzu Ojczyzny. Uczestnik wojny obronnej, obecny w walce pod Tomaszowem Mazowieckim, Końskimi, Ostrowem Mazowieckim i Włodawą. Po ewakuacji z 17 września 1939 roku zarządzonej przez dowództwo lotnictwa, los wojenny prowadzi Go przez Rumunię, Jugosławię, Grecję do Francji. Stamtąd przedostaje się do Afryki Północnej, a następnie z Casablanki do Gibraltaru, aby 7 lipca 1940 roku dotrzeć do Anglii. Tu rozpoczyna swoje loty bojowe na niemieckie ośrodki przemysłowe. Zginął w czasie powrotu z lotu bojowego znad Niemiec po wykonanym zadaniu zbombardowania Bremy. Z 18 na 19 czerwca 1941 roku samolot Vickers „Wellington” z załogą nie powrócił do bazy zestrzelony nad Morzem Północnym. Porucznik pil. obs. Kazimierz Bernas miał zaledwie 27 lat.
 
Drugi z braci Bernasów, Tadeusz, absolwent i prymus Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej w Toruniu, wiosną 1939 roku zostaje zaokrętowany na ORP „Grom”. Okręt ten razem z ORP „Burza” i ORP „Błyskawica” przybija do brzegów Anglii 1 września 1939 roku. Po epizodzie służby we Francji i dowództwa trawlera patrolującego angielskie wybrzeże, ppor. mar. Bernas prosi o przydział do służby na okrętach podwodnych. W dniu 9 stycznia 1941 wydaje po raz pierwszy rozkaz: „Banderę podnieść”. Od tego dnia wyznaczony na oficera nawigacyjnego okrętu podwodnego Tadeusz Bernas z ul. Podjazdowej, absolwent Gimnazjum i Liceum im. Augusta Witkowskiego w Skarżysku-Kamiennej z rocznika 36 swoje losy wojenne związał z ORP „Sokół”. W czasie wojny ORP „Sokół” odbył ponad trzydzieści patroli bojowych na Morzu Północnym, Zatoce Biskajskiej oraz dwie kampanie na Morzu Śródziemnym. 7 lutego 1945 roku Tadeusz Bernas został dowódcą ORP „Sokół”, a 3 maja 1945 awansowany do stopnia kapitana. Tadeusz Bernas dekretem ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie, Ryszarda Kaczorowskiego awansowany został do stopnia komandora podporucznika. Mieszkający na stałe w Toronto komandor podporucznik Tadeusz Bernas odszedł na
Wieczną Wachtę 29 listopada 1995 roku.
 
Trzeci z braci Bernasów, Stefan, to uczestnik konspiracji, członek Polski Podziemnej. W 1943 roku po ukończeniu w Warszawie konspiracyjnej Szkoły Podchorążych skierowany został do zgrupowania partyzanckiego majora „Ponurego” Piwnika w Górach Świętokrzyskich. Z chwilą wybuchu powstania w Warszawie walczył w zgrupowaniu VII Batalionu AK „Obroża”. Stefan Bernas, który tu, w Skarżysku w 1937 roku ukończył gimnazjum matematyczno-przyrodnicze im. Augusta Witkowskiego, całe swoje powojenne życie poświęcił nauce. Profesor Bernas nazywany był „sumieniem elektryków”, a jego opinie uznawane były za ostateczny atest moralny. Dorobek naukowy profesora Bernasa, pracownika Politechniki Warszawskiej obejmuje kilka wybitnych monografii, około 50 opublikowanych prac. „Odchodzi od nas człowiek, którego znaczenie polegało na rzeczach większych i ważniejszych niż Jego ogromna wiedza i znakomity dorobek naukowy – na niezwykłej osobistej prawości, skromności, prostolinijności, głębokim poczuciu sprawiedliwości i godności ludzkiej. Straciliśmy człowieka, który długo jeszcze będzie wzorem postaw i postępowania dla każdego z nas…” Tymi słowami rektor Politechniki Warszawskiej prof. dr Władysław Findeisen żegnał zmarłego w dniu 4 sierpnia 1983 roku chłopaka z ul. Podjazdowej, absolwenta skarżyskiego gimnazjum, żołnierza,profesora, Polaka - Stefana Bernasa.
 
Czwarty z braci Bernasów, Feliks, to bohater II wojny światowej, uczestnik Powstania Warszawskiego. Wiosną 1943 roku ukończył konspiracyjną Szkołę Podchorążych w stopniu kaprala podchorążego. W czasie powstania od dnia wybuchu walczył w ramach Batalionu „Czata 49”, uczestnicząc w najcięższych walkach od Woli, przez Muranów po Stare Miasto, skąd 1 września kanałem dotarł do Śródmieścia. Udział w powstaniu okupił raną. Wraz z grupą powstańców trafił do obozu niemieckiego Bremervörde koło Lüneburga, a stamtąd piechotą do Stalagu XB-Sandbastel. 20 kwietnia (lub 21) 1945 roku trafił do obozu X-C Lübeck, gdzie 2 maja doczekał końca niemieckiej niewoli. Po wojnie student SGH oddziału w Łodzi. Zmarł 27.07.1994 w Łodzi.
 
Najmłodszy z braci, Zbigniew, zamyka klamrą trudne losy wojennej wędrówki, walki i poświęcenia skarżyskich Kolumbów. Działacz Szarych Szeregów, w których od sierpnia 1943 roku pełni funkcję zastępowego I drużyny „Rój Kasko”. Od czerwca 1944 roku walczy z Niemcami jako partyzant oddziału porucznika „Młota” – Henryka Kosmali, dowódcy I kompanii wchodzącej w skład I batalionu 3. pułku piechoty Legionów AK. Po wojnie podjął studia w Akademii Handlowej w Szczecinie, które ukończył w 1950 roku. Zbigniew Bernas zmarł 24 sierpnia 1991 roku, pochowany w grobie rodzinnym w Skarżysku – w mieście któremu poświęcił cale życie.
 
Odznaczenia braci Bernasów:
Kazimierz –Krzyż Walecznych (dwukrotnie) i Polowa 
Odznaka Obserwatora,
Tadeusz – Kawaler Orderu Virtuti Militari, Krzyż Walecznych 
(dwukrotnie), Krzyż Czynu Bojowego, Medal Morski (czterokrotnie),
Stefan –Krzyż Kawalerski 
Odrodzenia Polski,
Feliks – Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi (wielokrotnie), Krzyż Kawalerski.
 
Kazimierz, Tadeusz, Stefan, Feliks, Zbigniew – bracia Bernasowie, nasi skarżyscy bohaterowie.
 
Dziś naszą powinnością jest wracać honor, przywracać pamięć bohaterom tamtych czasów. Tu, w Skarżysku, kształtowała się ich patriotyczna postawa, to stąd, z domu swoich rodziców, z ulicy Podjazdowej wyruszyli w różne kierunki świata po to, by spełniać swój obowiązek wobec Ojczyzny – obowiązek Polaka. Dziś my, w imieniu mieszkańców społeczności miasta Skarżyska-Kamiennej, oddajemy Im należną cześć i hołd.

*** 

O braciach Zygmuntowiczach...
(z uzasadnienia projektu uchwały  Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej w sprawie nadania nazwy Skwer Braci Zygmuntowiczów dla terenu pomiędzy ul. Okrzei a Tysiąclecia) 

Okres II wojny światowej w dziejach Skarżyska-Kam był najtragiczniejszym w 90. letniej historii miasta. Wielu mieszkańców przeciwstawiało się niemieckim okupantom walcząc na różnych frontach wojny, ale także na miejscu – w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego. Często były to całe rodziny, które wychowane w poczuciu patriotycznego obowiązku wobec Ojczyzny, angażowały swoich członków do walki przeciwko okupantowi. Jedną z takich skarżyskich rodzin była rodzina Zygmuntowiczów: bracia Zygmunt, Ryszard, Henryk.
 
Zygmunt (rocznik 1913), absolwent Państwowej szkoły Przemysłowej, ppor. rezerwy ( po odbytej służbie wojskowej w piechocie w latach 1934-36). Po 1 września 1939 roku zmobilizowany do służby w Wojsku Polskim, przez dwa tygodnie poszukiwał swojej jednostki. Niestety, była już rozbita. Wrócił do Skarżyska gdzie podjął pracę w konspiracji. Aresztowany 29 stycznia 1940 roku, torturowany w budynku Szkoły Powszechnej nr 1. Zygmunt Zygmuntowicz zapłacił najwyższą cenę za to, że był Polakiem, że wyniósł z domu wartości, którym został wierny do końca. Został zamordowany 10 kwietnia 1940 roku , pochowany na cmentarzu na Firleju. Miał zaledwie 27 lat.
 
Ryszard Zygmuntowicz (rocznik 1916), kapitan pilot, uczeń gimnazjum i liceum im. A.Witkowskiego. Absolwent Dęblińskiej Szkoły Orląt. Po ewakuacji przez Rumunię, Francję dostał się do Anglii. Tu walczył w 301 Dywizjonie Bojowym. Wykonał 31 lotów bojowych na ośrodki przemysłowe Niemiec. Od 1942 roku walczył w 1586 Eskadrze Polskiej, 138 Dywizjonu RAF, wykonując loty nad terytorium krajów okupowanych przez wroga ( w tym w okolicy Końskich i 
Skarżyska). Po wykonaniu swojego 7. zadania – lotu nad Czechy, 21 kwietnia 1942 roku, wracając 
w skrajnie trudnych warunkach atmosferycznych, jego Halifax no 9979 rozbił się na skałach. 
Zginęła cala załoga. Kapitan pilot Ryszard Zygmuntowicz miał 26 lat.
Trzeci z braci Zygmuntowiczów – Henryk ( rocznik 1919, z wykształcenia technik przemysłu 
leśnego), to żołnierz Armii Krajowej o pseudonimie „Hazet” w okręgu Radomsko – Kieleckim. Za 
swoją działalność w okresie II wojny światowej otrzymał Złoty Krzyż Zasługi AK. Po wojnie 
pracownik Zakładu Energetycznego „ZEORK”, gdzie pracował do emerytury (31 grudnia 1984 
rok). 
Przed wojną, jak i w pierwszych latach po jej zakończeniu Henryk był czynnym sportowcem w 
klubie sportowym „ZEORK” jako piłkarz, siatkarz, hokeista i lekkoatleta (sok w dal i rzut 
oszcz
epem). Następnie podjął pracę jako działacz sportowy, był m.in. Przewodniczącym Kolegium 
Sędziowskiego Okręgu Lekkoatletycznego Radomsko-Kieleckiego, posiadał stopień Sędziego 
Międzynarodowego Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Powojenny czas Henryka, to również  wielokrotne przesłuchania, rewizje dokonywane przez UB. Henryk Zygmuntowicz zmarł 28 lutego 
2011 roku, pochowany w swoim rodzinnym mieście.

Los był okrutny dla ich młodości, rozdzielił ich… . Dziś poprzez tę uchwałę bracia 
Zygmuntowicze, chłopaki z ul. Konopnickiej, są znowu razem.


***

O  Bzinie...
 
(z uzasadnienia projektu uchwały  Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej 
w sprawie nadania nazwy Skwer Bziński dla terenu przy zbiegu ulic: Legionów - Niepodległości)

Bzin jest jedną z dwóch, obok Żyrcina (obecnie Rejów), najstarszych osad na terenie miasta Skarżyska-Kamiennej. W XII wieku Bzin był własnością Mikołaja Wielkiego herbu Lis wojewody  krakowskiego. Z jego nadania osada weszła w uposażenie cystersów wąchockich i była w ich posiadaniu aż do kasaty zakonu w 1819 roku.

Praktycznie od początku istnienia obok funkcji rolniczych w osadzie rozwijało się hutnictwo. Nad  Kamienną istniała kuźnia, w XVI wieku jedna z największych w Małopolsce. Intensywny rozwój osady trwał do Powstania Styczniowego, kiedy to wojska carskie spaliły Bzin, a kilka lat później  zniszczeniu uległ wielki piec. Odbudowany około 1880 r. funkcjonował do końca XIX wieku. Po  działalności hutniczej w Bzinie powstały fragmenty tamy zbiornika (nieistniejącego) – tzw. przelew oraz zniszczone kanały robocze i duże ilości żużla.  

Jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz nazwa Bzin była w powszechnym użyciu, a dzisiaj funkcjonuje tylko  w zakresie nazwy Bzinek - osady wytyczonej dużo później w rejonie obecnej S-7. Historyczny Bzin to  dzisiejsze Skarżysko-Zachodnie, stąd inicjatywa ustalenia nazwy własnie w tym osiedlu.  

KW, Foto: Mariusz Busiek

pierwsin
{fcomment}


Komentarze

+4KrzynioB2014-09-25 12:54#1
nie masz młody człowieku jakiejś koszuliny i marynarki i innych butów niż sportowe? Polazłeś na sesję rady miasta, prezydent uścisnął ci rękę, a ty jak ostatnia fleja w sportowej bluzie? I jeszcze w wystającą koszulką.
Cytuj

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze wypełnij poniższy formularz. Gdy komentujesz jako gość (bez zakładania konta w naszym portalu) Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji moderatora. Komentarze zarejestrowanych użytkowników (możesz zarejestrować się TUTAJ) publikowane są automatycznie.

Kod antyspamowy


Odśwież

Ostatnie ogłoszenia


Zobacz wszystkie >

Dodaj ogłoszenie +

________________

Praca Skarżysko

Rabato.com - Gazetki promocyjne