Autor:
wikary
Opublikowano: 18 Sty 2008
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności
Punktem odniesienia przy podejmowaniu decyzji o strukturze placówek oświatowych winny być doświadczenia innych krajów UE nałożone na naszą narodową tradycję.

Trzeba aby sieć szkół ponadgimnazjalnych w Skarżysku-Kamiennej odpowiadała aktualnym i przewidywanym potrzebom społecznym i jednostkowym obywateli, a nie partykularnym interesom nauczycieli, organizacji związkowych i lokalnych działaczy samorządowych.

Rynek pracy i rynek edukacji w Skarżysku to dwa oddzielne, w sposób nieracjonalny szczelnie od siebie izolowane światy, co jest jedną z istotnych przyczyn bezrobocia absolwentów.

W bogatych krajach UE źródłem niskiego wskaźnika bezrobocia wśród młodych ludzi jest dobrze działający mechanizm elastycznego dostosowywania szczebla i czasu kształcenia do możliwości edukacyjnych ucznia. Istnieją też warunki do podejmowania przez uczniów kształcenia w kolejnym zawodzie lub specjalności, powszechny jest dostęp do kształcenia modułowego. Promuje się i wspiera najlepszych uczniów, pomaga przeciętnym, mobilizuje słabych.

Struktura małej na szczęście ilości szkół naszego powiatu sprzyja i promuje miernych, zniechęca dobrych, przeszkadza najlepszym i dotyczy to zarówno uczniów jak i nauczycieli.

Bywa, że nauczyciele w aktualnie funkcjonującej sieci szkół konkurują w pozyskiwaniu uczniów poprzez tolerowanie niskiej frekwencji, a to skutkuje niską jakością kształcenia.

Dobrze, że władze powiatowe podjęły próbę przerwania obecnego rozdrobnienia szkół ponadgimnazjalnych często ulokowanych w nierozwojowych budynkach, co pozwoli zatrzymać uwiąd skarżyskiego systemu szkolnego.

Widoczny jest niestety brak propozycji docelowego rozwiązania i jego uzasadnienia, a cząstkowe decyzje przygotowywane są nierzadko przez osoby zbyt luźno związane z organizacją oświaty, a co gorsze nie mające kontaktu z funkcjonowaniem najlepszych szkół w naszym regionie i kraju, a także poza Polską. Wskaźniki demograficzne są nieubłagane. Konieczne są decyzje dalekowzroczne i kompleksowe. Ich brak już dzisiaj powoduje nieskuteczny dostęp do środków unijnych, a środki własne poprzez ich rozdrobnienie wydawane są nieefektywnie. Ubiegają nas inne miasta (np. mały Staszów) czego skutkiem przyszli uczniowie zmuszeni będą szukać szans edukacyjnych poza Skarżyskiem.

Przyszłość kształcenia ponadgimnazjalnego i dorosłych nie tylko w naszym mieście leży w organizacji centrów edukacyjnych o różnych kierunkach i szczeblach kształcenia.

Nie wymuszają one negatywnej konkurencji o uczniów pomiędzy szkołami monozawodowymi, skutkującej w konsekwencji obniżeniem poziomu kształcenia. Uczeń rezygnujący z nauki w zawodzie ma możliwość kontynuować naukę w tej samej placówce, ale w innym zawodzie lub na niższym szczeblu kształcenia. Centra są bardziej otwarte i lepiej przygotowane do kształcenia interdyscyplinarnego, elastyczniej reagują na potrzeby rynku pracy, są mniej konserwatywne, przywiązują mniejszą wagę do partykularnych interesów grup zawodowych nauczycieli, administracji i obsługi. Łatwo, zgodnie z potrzebami demograficznymi i rynku pracy mogą zmieniać swoją ofertę edukacyjną. Nie ma w nich bowiem konfliktu interesów charakterystycznego przy istnieniu sieci szkół monozawodowych, gdzie nie wiadomo w której szkole uruchomić kształcenie w nowym zawodzie usytuowanym na pograniczu branż zresztą dziś trudnych do jednolitego zdefiniowania. Przykładowo nie bardzo wiadomo czy informatyk to branża elektryczno-elektroniczna, ekonomiczno-zarządzająca, a może mechatroniczna? Bywa, że kształci się więc w zawodach o nazewnictwie nośnym marketingowo lecz bez przyszłości na rynku pracy. Centra zaspokajają większy zakres potrzeb uczniów i rodziców, stawiają większe wymagania przed nauczycielami, placówki te najczęściej mają własne bursy, stołówki, świetlice, bogate zaplecze sportowe, itp., kumulują i efektywniej wykorzystują środki przeznaczane na oświatę.

W Skarżysku sześć lat temu zrealizowano pierwszy etap reformy struktury szkolnictwa zawodowego powołując Centrum Kształcenia Praktycznego, kolejnym krokiem powinno być powołanie Skarżyskiego Centrum Kształcenia Zawodowego na bazie wszystkich technicznych szkół zawodowych i drugiego Centrum Kształcenia dla szkół zawodowych nietechnicznych (ekonomicznych, logistycznych, ochrony środowiska, opieki społecznej i socjalnej, itd.).

To jest wszystko co jest potrzebne dla kształcenia zawodowego w Skarżysku w którym jednocześnie nie ma racjonalnego uzasadnienia dla funkcjonowania więcej niż dwóch publicznych liceów ogólnokształcących.

W Skarżysku odmiennie niż w krajach UE nadmiernie rozwinięte jest kształcenie ogólnokształcące w miejsce koniecznego kształcenia zawodowego na poziomie robotniczym i technikalnym.

Do tak ukształtowanej sieci szkół należy dostosować bazę. Wszystkimi siłami społecznymi trzeba przeciwstawić się wyłączaniu z majątku oświaty takich budynków, które posiadają odpowiednie zaplecze i lokalizację, a które po niezbędnych remontach mogą stanowić funkcjonalną bazę dla nowoczesnego kształcenia ponadgimnazjalnego.

W żadnym wypadku kryterium największego zainteresowania przez potencjalnych nabywców zakupem tego czy innego budynku szkoły nie może być akceptowanym przy określaniu docelowej bazy oświaty. Z tego też powodu budynek obecnego TZN powinien bezwzględnie pozostać na mapie szkolnictwa ponadgimnazjalnego w Skarżysku. Jego przeznaczenie do sprzedaży należy traktować jako mało przemyślane, niebezpieczne działanie dla przyszłości oświaty w naszym mieście.

dr inż. Zdzisław Kobierski

pierwsin.png