Autor:
wikary
Opublikowano: 15 Lut 2008
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności
Ponownie odżył temat nadania wszystkim miastom prezydenckim statusu miast na prawach powiatu.

Ma to związek m.in. z zapowiadaną przez rząd reformą samorządową państwa, idącą w kierunku decentralizacji i przekazania większych kompetencji samorządom. Pod koniec stycznia prezydenci wszystkich tzw "miast prezydenckich" których miasta nie posiadają statusu powiatu grodzkiego otrzymali pismo od swojego odpowiednika z Inowrocławia, który również zabiega o nadanie wszystkim miastom prezydenckim statusu miast na prawach powiatu.

Prezydent Inowrocławia poinformował, że w pierwszych dniach stycznia br. sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji - Tomasz Siemoniak skierował do przewodniczących ogólnopolskich i regionalnych organizacji samorządu terytorialnego pismo w sprawie przekazania konkretnych propozycji zmian w prawie, które umożliwią przeprowadzenie reform administracyjnych.

W swym piśmie Tomasz Siemioniak wyjaśnia, iż jednym z priorytetowych elementów programu działania rządu, jest dokończenie reform administracyjnych, w tym kontynuacja rozpoczętego w 1989 r. procesu decentralizacji zadań i finansów publicznych oraz wzmacniania roli samorządów terytorialnych w kształtowaniu rozwoju społeczno-gospodarczego Polski. Przypomniał, że o konieczności dokończenia reformy administracji publicznej mówił w swoim expose premier Donald Tusk.

W piśmie tym czytamy m.in., iż powyższy cel rząd chciałby zrealizować we współpracy z organizacjami samorządu terytorialnego reprezentującymi gminy, powiaty i województwa.

Odpowiadając na powyższy apel, prezydent Inowrocławia przygotował projekt zmiany brzmienia art. 91 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym, który wniósł do Zarządu Związku Miast Polskich z prośbą o jego przesłanie do MSWiA.

Teraz samorządy muszą swoje postulaty w tej sprawie przekazać także nowo wybranym posłom i przekonać ich do podjęcia wspólnych działań w tej sprawie na forum Sejmu RP.

Prezydenci miast chęć dokonania zmian uzasadniają w następujący sposób:

„W wyniku reformy administracji publicznej z dniem 1 stycznia 1999 r. powstały, oprócz gmin, kolejne jednostki samorządu terytorialnego - powiaty i województwa. Dokonano wówczas podziału miast, w których przewodniczącym organu wykonawczego był prezydent miasta (miasta prezydenckie), na dwie kategorie: na miasta mające jednocześnie status powiatów (tzw. powiaty grodzkie) i na miasta pozbawione tego charakteru, włączone w skład powiatów ziemskich. O zaliczeniu danego miasta do określonej kategorii nie decydowały kryteria merytoryczne, takie jak np. wielkość miasta, czy też liczba ludności.

Status powiatów grodzkich uzyskały, na mocy art. 91 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym, miasta liczące więcej niż 100.000 mieszkańców, miasta, które przestały być siedzibą wojewody z dniem 31 grudnia 1998 r., a także te, którym nadano status miasta na prawach powiatu, przy dokonywaniu pierwszego podziału administracyjnego kraju na powiaty (Świnoujście, Sopot, Piekary Śląskie, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Żory, Mysłowice).

W konsekwencji mamy dziś miasta liczące poniżej 50.000 mieszkańców, w których rada miejska realizuje równocześnie zadania rady powiatu, a prezydent - starosty (np. Krosno, Sopot, Skierniewice), a z drugiej strony miasta znacznie większe, w których władza podzielona jest między: prezydentem, starostą, zarządami dróg wojewódzkich, krajowych itd. (np. Inowrocław, Lubin, Ostrowiec Świętokrzyski, Skarżysko-Kamienna, Gniezno, Ostrów Wielkopolski, czy Kędzierzyn-Koźle).

Utworzenie powiatów ziemskich, do których zostały włączone miasta prezydenckie, zwłaszcza te liczące powyżej 50.000 mieszkańców, znacznie skomplikowało zarządzanie tymi miastami oraz utrudniło ich rozwój gospodarczy. Posiadanie statusu miasta - powiatu grodzkiego usprawnia zarządzanie samorządem. To przecież prezydent miasta jest najczęściej adresatem wniosków i żądań mieszkańców, w których, nie mając kompetencji starosty, nie może udzielić pomocy. Od prezydenta miasta oczekuje się np. walki z bezrobociem, w sytuacji, kiedy powołane do tego jednostki - urzędy pracy nie podlegają jemu, lecz staroście.

Najważniejsze ulice w mieście są własnością powiatu, województwa lub rządu. Istnienie czterech zarządców dróg na terytorium jednej gminy (miasta) uniemożliwia spójne działanie w zakresie ich utrzymania czy inwestycji. W wielu, nawet niedużych miastach, dochodzi do paradoksu, że ulice sprząta tam nawet kilka firm. Bez decyzji lub uzgodnień ze starostą ziemskim nie wolno prezydentowi miasta decydować o ruchu drogowym, remontach i inwestycjach drogowych, a nawet lokalizacji przystanków autobusowych.

Prezydent miasta nie może prowadzić spójnej polityki oświatowej i lepiej gospodarować mieniem oświatowym, bo szkoły ponadgimnazjalne nie są miejskie, lecz powiatowe.

Na różnych poziomach administrowania występuje również pomoc społeczna oraz sprawy związane z architekturą.

Realizując ustawowo przypisane gminie zadania z zakresu miejskiej infrastruktury komunalnej, miasto musi płacić powiatowi za zajęcie pasa drogowego ulic położonych na terenie miasta, tylko dlatego, że są to ulice powiatowe.

W ostatnich latach ustawodawca zabronił ponadto realizowania gminom niektórych zadań wykonywanych przez nie na podstawie porozumień zawartych z kierownikami urzędów rejonowych, a po reformie administracji publicznej, ze starostami, np. wydawanie dowodów rejestracyjnych pojazdów, praw jazdy, pozwoleń na budowę, nadzoru budowlanego.

Mieszkańcy miasta mogli wcześniej wiele spraw, o których mowa wyżej, załatwić w jednym urzędzie, obecnie zmuszeni są załatwiać je w różnych urzędach, przy czym nim skierują sprawę do właściwego urzędu, trafiają najczęściej do urzędu miasta w przeświadczeniu, że tu mogą załatwić swoją sprawę.

Wszystko to budzi duże niezadowolenie i częste interwencje mieszkańców kierowane pod adresem prezydenta, jako tego, którego uważają za gospodarza miasta. Jednakże, aby mogło urzeczywistnić się, tak oczekiwane przez mieszkańców rozwiązanie oparte na modelu „jedno miasto - jeden gospodarz” konieczna jest taka zmiana ustawy, która umożliwi wszystkim miastom prezydenckim uzyskanie statusu powiatów grodzkich”.

Czy miasto Skarżysko dołączy do prozumienia i  włączy się w walkę o powiat grodzki?


KW

pierwsin.png