Autor:
MB
Opublikowano: 03 Kwi 2020
Oceń:
5 1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności

W związku z sytuacją zagrożenia epidemiologicznego oraz ograniczeniem wychodzenia z domów Wójt Gminy Bliżyn Mariusz Walachnia zawiesił do odwołania udział jednostek OSP z terenu gminy w akcjach gaszenia podpaleń traw i nieużytków na terenie gminy.

Wójt zaapelował do wszystkich mieszkańców o baczne obserwowane terenu swoich posesji. Poinformował jednocześnie, że każde podpalenie będzie zgłaszane do policji i prokuratury z podaniem danych właściciela nieruchomości, na której doszło do podpalenia.   

W komunikacie zamieszczony na stronie gminy czytamy:

W ubiegłym roku w Gminie Bliżyn zanotowano 165 pożarów z czego 148 to pożary traw nieużytków, poboczy dróg i poszycia leśnego. Te 148 akcji to były wyjazdy do ewidentnych podpaleń. Podpalenia powodują straty w przyrodzie, mieniu prywatnym oraz niepotrzebne koszty dla gminy związany z wyjazdami i zużyciem sprzętu a także zagrożenie dla biorących udział w akcji strażaków

Ten proceder w naszej i okolicznych gminach od bywa się co roku o tej porze. Pożary wzniecane były głównie po zakończeniu lekcji w szkołach, a gdy nasililiśmy kontrole poprzez patrole terenu zaczęto podpalać po zmierzchu.
Łudziłem się, że ten rok będzie inny z uwagi na epidemię, ograniczenia w poruszaniu się, że troska o zdrowie i bezpieczeństwo nas wszystkich będzie priorytetem.

Niestety od tygodnia, gdy tylko zrobiło się słonecznie i sucho straż pożarna wyjeżdża codziennie po kilka razy. Czas już skończyć z tą głupotą i niefrasobliwością.

Apeluję o pozostanie w domach i zwracanie uwagi przez rodziców, aby dzieci i młodzież nie wychodziły samodzielnie i nie spotykały się z rówieśnikami. Tylko dziś, po komunikacie na stronie gminy, kilka takich informacji o gromadzeniu się młodzieży zgłaszano do mnie telefonicznie. Wszystkie te przypadki będą przekazywane policji.

Bezpieczeństwo pożarowe Gminy Bliżyn było, jest i będzie dla mnie priorytetem. Od dwunastu lat jestem Prezesem Zarządu Gminnego OSP w Bliżynie. Zarówno ja jak i strażacy ochotnicy wiemy, że sami bez pomocy wszystkich mieszkańców gminy nie zwalczymy tej plagi. Dlatego wszyscy musimy przestać tolerować te zachowania, bo inaczej każdy z nas może ponieś straty przez to zjawisko.

Bezpieczeństwo mieszkańców w żadnym razie nie będzie zagrożone. Oczywistym jest, że przypadku zagrożenia zdrowia i życia straż dojedzie na czas. Oceny takiej dokona Państwowa Straż Pożarna i w zależności od zagrożenia zadysponuję odpowiednie siły i środki.

Mam nadzieję, że to da nam wszystkim do myślenia i bacznie przyjrzymy się naszemu otoczeniu.
 
Mariusz Walachnia

Przypomnijmy, że zgodnie z kodeksem karnym sprawcy podpalenia grozi kara grzywny do 5000 złotych, aresztu lub pozbawienia wolności do lat 10.