19.04.2019 Ostatnia aktualizacja 13:08, 18.04.2019

Pepper: Nocne czytanie

Autor:
wikary
Opublikowano: 19 Kwi 2008
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności

Byliśmy na Salonach.

Tak... Dobrze powiedziałem - na SALONACH przez duże S. „Nocne Czytanie”, które jest częścią kampanii „Kochaj życie” organizowanej przez wojewodę - Panią Bożentynę Pałkę-Korubę - akcji profilaktycznej raka piersi i raka szyjki macicy.

Pani Bożentyna wprowadziła wysoki poziom imprezy za pomocą... kapelusza. Cóż, rzadko się zdarza, żeby w Skarżysku zobaczyć kobietę w kapeluszu - i żeby nie wyglądała Ona śmiesznie.

Jednak do rzeczy. Cała impreza polegała na tym, że część VIPów czytała poezję, a druga część VIPów ich oceniała. Brzmi dziwnie, ale wypadło zabawnie i niezwykle sympatycznie.

Dzięki tej imprezie zrozumiałem, że nasze miasto się rozwija (głównie mentalnie) - bo czy wcześniej możliwe było, żeby członek (a dokładniej członkini) jednej opcji politycznej, nazwała członka innej opcji politycznej szydercą i ten nie dał w twarz, a w łagodniejszej wersji nie pozwał do sądu??? Nikt się nie ośmielił... A na tych Salonach tak się zdarzyło.

Loża szyderców składała się z: z-cy prezydenta Miasta Zdzisława Kobierskiego, redaktora Mateusza Bolechowskiego, redaktorki TV Dami Małgorzaty Nosowicz, właściciela antykwariatu kieleckiego-Andrzeja Metzgera, oraz dyrektora TVP Marka Mikosa.

Natomiast poezję czytali: wojewoda świętokrzyska Bożentyna Pałka- Koruba, wicewojewoda Piotr Żołądek , prezes Świętokrzyskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Zofia Wilczyńska, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej w Kielcach Agnieszka Migoń, posłanka Marzena Okła-Drewnowicz, prezydent Skarżyska–Kamiennej Roman Wojcieszek, znany przyrodnik Andrzej Staśkowiak, dyrektorka MOPS Bożena Bętkowska, dyrektorka PiMBP Iwona Kowaleska, oraz aktorka Małgorzata Oracz.

Generalnie sprawa całości wyglądała tak: Ci co czytali, jak już przeczytali (wczuwając się bardziej, lub mniej) zostawali zarzucani pytaniami z Loży Szyderców, niby dotyczących poezji, a jednak związanych albo z życiem prywatnym, albo z zawodowym.

Konferansjerką wspaniale zajął się Pan Grzegorz Bień. Prowadzący wieczór z poświęceniem dbał również o dostarczanie napojów występującym - świetnie lawirował pomiędzy krzesełkami (dostawianymi stale, ponieważ zainteresowanie imprezą, o dziwo, okazało się ogromne). Wykorzystywał też każdą okazję dla doskonalenia swojego warsztatu, zauważyłem jak dyskretnie obserwował zawodową aktorkę i jej sposób moderacji tonu głosu.

No i czytali sobie tą poezję... miłosną, erotyczną i w ogóle... Pan Zdzisław Kobierski nawet stwierdził, że się podniecił - jak Pani Iwona czytała swój wiersz o - za przeproszeniem - biuście. Jednak widząc jak Pani wojewoda przytula się z Panem wojewodą, chyba zapragnął przytulić swojego szefa, jednak powstrzymał się (no bo nie wypadało, żeby Pan z Panem). W przyszłości powinni pomyśleć o zróżnicowaniu płciowym na stanowiskach, tak jak w Urzędzie Wojewódzkim się dzieje.

Pan Mateusz prosił, żeby przekazać żonie, że był - więc przekazujemy - a to, że flirtował z Panią Agnieszką, to przecież nie grzech. A nawet w taką noc to grzech nie grzeszyć. No i w pewnym momencie było nawet gorąco, kiedy na pytanie loży szyderców, czy Pani Dyrektor Biblioteki lubi kiedy mężczyźni mówią do Niej - Pani Dyrektor, stwierdziła, że na randkach dość szybko przechodzi na „Ty”. I wszystko było miłe i zabawne... do momentu kiedy Jej mąż z widowni nie zapytał się, kiedy ostatnio przeszła na Ty, z jakimś mężczyzną na randce.

Z resztą tej nocy nawet Pani wojewoda flirtowała z Panem wicewojowodą. I wszyscy się zastanawiali, czy to flirt, czy wazeliniarstwo. Według szyderców - wazeliniarstwo - w skondensowanej postaci, i to po godzinach pracy.

Niesamowicie zaskoczył mnie nasz lokalny redaktor, który okazał się mistrzem ciętej riposty. Starał się być zabawny... i co zaskakujące - nawet mu wyszło.

Pani Marzenka wczuła się fantastycznie w atmosferę, a że wyglądała jak żywcem wyjęte dziewczę ze „Świtezianki” A. Mickiewicza – to każdego mężczyznę czytającego o miłości traktowała jak owego kochanka z tegoż wiersza. Wszystko ze smakiem i lekką nutką sarkazmu.

Andrzej Staśkowiak starał się wytłumaczyć, że robaczki kobitki są złe, ale kobitki zwykłe nie aż tak bardzo, i jakie znaczenie mają stópki biedronki. Poruszone zostały, a jakże, sprawy naszego miasta - między innymi gdzie jest centrum naszego miasta, i dlaczego turyści je znajdują a mieszkańcy nie? Dlaczego państwowe szpitale w sumie są niezłe, ale lepiej nie chorować? I takie tam inne.

Oczywiście jeżeli chodzi o politykę, wszystkie aluzje, niby szeptem, z widowni, komentowała Pani Ewa Podleśna, której towarzyszył.. nie, nie mąż - a Pan Wojciech Markiewicz, z którym pojawiają się coraz częściej, nie tylko na Salonach, ale i w kuluarach i szeptają.

Piękną oprawę muzyczną zapewnił zespół ”ARKO” oraz Tomasz Sekuła akompaniujący czytającym i śpiewającej od czasu do czasu Małgorzacie Oracz, która sprawiła, że wielu mężczyzn obecnych na sali zarumieniło się.

Mimo luźnej atmosfery - uczestnicy nie zapomnieli o celu akcji - przybliżono  jej cele, można było też zobaczyć fotografie kobiet, które po rekonstrukcji piersi powróciły do normalnego życia i nadal były piękne.

Można było napić się wina i skosztować przekąsek.

Można było... ufff można było zapomnieć o codzienności, odprężyć się, pośmiać się.

Podsumowując - dawno nie było tak dobrej imprezy na Salonach.

Pani Poseł Marzena Okła-Drewnowicz wraz z Prezydentem zapewnili, że jest to pierwsza tego typu impreza, ale na pewno nie ostatnia, i tego się trzymajmy... Chociaż troszkę żal, że trzeba było wrócić do szarej rzeczywistości.

Tekst:Pepper
Foto:GL




Komentarze

0zetka2008-04-20 22:58#5
I kolejny raz duo_sie ma dużo racji, tyle że pod strzechami oglądamy kolejny serial i nie mamy głowy do badań, przepraszam za słowo, cytologicznych i mamograficznych.
Cytuj
0duo_sie2008-04-20 18:48#4
Przyznamy się głośno, że bardzo lubimy salony, a nawet pepper salony. Ale ta impreza powinna mieć cel mniej salonowy a bardziej publiczny i społeczny. Czyż promocja rózowej wstążeczki nie powinna trafić pod strzechy?
Cytuj
0Mira2008-04-20 00:41#3
Po przeczytaniu tekstu żałuję, że nie byłam. Jednak światek umie wyjść ze sztywnych ram i popatrzeć przez chwilę na swoje role z uśmiechem.
Cytuj
0agiko2008-04-20 00:07#2
Nic dodać i nic ująć! Dokładnie to samo widziałam na własne oczy.:-)
Cytuj
0Monter2008-04-19 21:41#1
Świetnie napisana relacja!
Cytuj

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze wypełnij poniższy formularz. Gdy komentujesz jako gość (bez zakładania konta w naszym portalu) Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji moderatora. Komentarze zarejestrowanych użytkowników (możesz zarejestrować się TUTAJ) publikowane są automatycznie.

Kod antyspamowy


Odśwież

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Ostatnio opublikowane

Wielkanocne spotkanie w komendzie

Opublikowano: 18.04.2019 15:08

Komentarzy: 3

Pierwsze wielkanocne spotkanie w DPS "Ce…

Opublikowano: 18.04.2019 12:37

Komentarzy: 0

Nowa Szkoła dla młodzieży w Skarżysku-Kamienn…

Opublikowano: 18.04.2019 12:30

Komentarzy: 0

Kolizja na alei Piłsudskiego. Zderzyły się dw…

Opublikowano: 18.04.2019 12:17

Komentarzy: 0

XXVIII Konkurs Duetów i Zespołów Kameralnych

Opublikowano: 17.04.2019 20:57

Komentarzy: 0

Społeczność "Siódemki" zwraca się d…

Opublikowano: 17.04.2019 16:43

Komentarzy: 10

Spotkanie wielkanocne w Starostwie Powiatowym

Opublikowano: 17.04.2019 14:53

Komentarzy: 0

W MCK bez zmian na stanowisku dyrektora

Opublikowano: 17.04.2019 10:20

Komentarzy: 2

Udany koncert SM CASIO

Opublikowano: 17.04.2019 10:10

Komentarzy: 0

Utopił kota sąsiadki - kulisy zemsty hodowcy …

Opublikowano: 17.04.2019 10:07

Komentarzy: 5

Ostatnie ogłoszenia


Zobacz wszystkie >

Dodaj ogłoszenie +

Opinie w GoWork.pl

Ostatnio na forum