Autor:
wikary
Opublikowano: 24 Cze 2008
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności
OŚWIADCZENIE

W ostatnim czasie wiele postaci, znanych z życia publicznego naszego miasta i regionu, wygłosiło za pośrednictwem mediów szereg opinii i ocen dotyczących mojej osoby.

W związku z tym oświadczam:

Jestem pełnoprawnym członkiem Platformy Obywatelskiej, jednym z członków - założycieli koła, którego liderem jest Pani Poseł Marzena Okła-Drewnowicz.

Potwierdza to pismo Sekretarza Generalnego PO wicepremiera Grzegorza Schetyny, w którym stwierdza, że decyzja o utworzeniu koła jest prawomocna i ostateczna. Niezależnie od tego, co mówi Senator Michał Okła lub Poseł Krzysztof Grzegorek.

Za początek idei powstania Platformy uważa się Kongres Unii Wolności, na którym Donald Tusk przegrał wybory z Bronisławem Geremkiem. Uczestniczyłem w tym Kongresie i w czasie, gdy aktywnie popierałem Donalda Tuska obecni liderzy skarżyskiej Platformy w dużej części byli w SLD lub koniunkturalnie szukali sobie dogodnego miejsca na scenie politycznej. Choć idea nowej liberalnej partii była porywająca także dla mnie, członkiem powstałych wtedy struktur skarżyskiej PO nie chciałem być, gdyż nie akceptowałem ich metod, sojuszy i standardów.

Senator Michał Okła i Poseł Krzysztof Grzegorek mówią w mediach, że jestem człowiekiem, który dwukrotnie sprzeniewierzył się platformie. Wspominali: „Będziemy wypracowywać troszeczkę inne standardy”. „... Należy odróżnić ideologię od koniunkturalizmu...”

Należy w tym momencie zadać pytanie: o jakich standardach mówią Ci dwaj parlamentarzyści?

Czy o standardach, według których liderzy skarżyskiej Platformy z Panem Grzegorkiem na czele, zawiązali po wyborach samorządowych w 2002 roku koalicję z SLD z byłymi aktywistami PZPR, Samoobroną oraz komitetem wyborczym, którego członkami byli min. ludzie wyrzuceni z SLD, posiadający zarzuty prokuratorskie i sądzeni za działalność na szkodę miasta Skarżyska – Kamiennej?

Czy to była ideologia według ówczesnych liderów skarżyskiej Platformy? Czy takie standardy wyznaczały władze krajowe partii, czy tego oczekiwali wyborcy Platformy?

Proponowano mi wtedy udział w koalicji i eksponowaną posadę – odmówiłem, ze względów dla mnie oczywistych. Pozostałem w opozycji. Dwa lata nie miałem pracy. Według Pana Senatora i Pana Posła taką postawę nazywamy koniunkturalizmem.

W kolejnych wyborach samorządowych w 2006 roku kandydowałem z listy Platformy nie będąc członkiem tej partii. Wierzyłem w hasła PO i wypowiedzi jej członków (m.in. Krzysztofa Grzegorka), którzy mówili, że trzeba zmian w Skarżysku, poprzednia ekipa (m.in. PO z SLD!) nie zrobiła nic, Platforma miała odmienić to miasto i stworzyć nową jakość.

Wierząc w te zapewnienia, byłem niestety naiwny. Już w drugiej turze wyborów prezydenckich obaj Panowie poparli byłego pierwszego sekretarza, a po wyborach robili wszystko, by reaktywować poprzedni układ w Radzie Miasta z Panem Waldemarem Mazurem na czele. Czułem się oszukany i myślę, że podobnie czuli się wyborcy.

Powtarzałem wielokrotnie, że szanuję wiedzę i doświadczenie Pana Romana Wojcieszka i z całym przekonaniem poparłem budowanie koalicji wokół niego. Z własnych przekonań i dla dobra miasta, ale PISu nie wstąpiłem nigdy – partia ta jest dla mnie zbyt odległa ideologicznie i programowo. Choć wielu samorządowców – członków PIS - szanuję.

Pragnę podkreślić, że jest wielu pozytywnych ludzi w powiatowych strukturach Platformy Obywatelskiej.

Oświadczam, że cenię wartości i program Platformy Obywatelskiej.

Jestem jednocześnie przekonany, że będę mógł je realizować w kole Pani Poseł Marzeny Okły-Drewnowicz, która jest (co wielokrotnie udowodniła w swojej pracy na rzecz lokalnej społeczności) gwarantem wysokich standardów działalności struktur i realizacji programu PO.


Jan Maćkowiak
Radny Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej
Skarżysko – Kamienna, 24.06.2008


pierwsin.png