Autor:
UKS Relaks, Fot. UKS Relaks
Opublikowano: 12 Paź 2020
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Sport
Mazurskie miasteczko Ełk gościło w miniony weekend kickboxerów, którzy postanowili zmierzyć się w Mistrzostwach Polski najtwardszej formuły K-1 Rules. Rywalizacja przebiegała w kategoriach juniorów młodszych, juniorów starszych i seniorów. Zgłosiło się 190 zawodników i zawodniczek z 65 klubów. Zapewne przyjechałoby ich więcej gdyby nie istniejące obawy przed epidemią. Reprezentantką UKS Relaks-II LO była Kinga Wiśniewska (+60 kg junior młodszy), która po nieudanych mistrzostwach low kick w Starachowicach postanowiła podjąć wyzwanie zmierzenia się w tej formule walki.

Na podstawie zgłoszeń przedstartowych wszystko wskazywało, że jedyną przeciwniczką Kingi będzie Oliwia Gajewczyk z miejscowego klubu THOR Ełk. Ta sama, z którą przegrała w ćwierćfinale starachowickich mistrzostw. Pomijając fakt, że Gajewczyk jest już utytułowaną ubiegłoroczną Mistrzynią Polski i Europy w tej formule, to jak wiemy z gospodarzami zawsze walczy się ciężko. Po oficjalnym ważeniu niespodziewanie okazało się jednak, że do tej kategorii wagowej dołączyła Alicja Bartosińska (KS Sporty Walki Piła), i to właśnie ona miała stoczyć pojedynek z naszą zawodniczką o prawo finału z Gajewczyk.

W sobotniej potyczce od pierwszych sekund walka była twarda i zacięta jak przystało na K-1 a jej przebieg na przestrzeni trzech rund stosunkowo wyrównany. Gdy Kinga uzyskiwała lekką przewagę, jej oponentka odrabiała straty. W ostateczności po końcowym gongu system punktujący pokazał remis a po przeliczeniu tak zwanych małych punktów zwyciężczynią została Kinga Wiśniewska. Tak więc w niedzielnym finale Kinga miała dostąpić szansy zrewanżowania się Gajewczyk za porażkę sprzed trzech tygodni w Starachowicach. Przypomnijmy, że tamten werdykt był nie jednogłośny. Można było więc przypuszczać, że zawodniczka z Ełku podejdzie do tego pojedynku w stu procentach przygotowana.

Od pierwszego gongu Oliwia Gajewczyk wykazywała większe doświadczenie ringowe powiększając tym samym z rundy na rundę swoją przewagę. W efekcie werdykt był jednogłośny, lecz radość z wygranej jaką okazywała Gajewczyk wskazywała chyba, że przed walką nie była taka pewna sukcesu. Kinga Wiśniewska musiała zadowolić się srebrnym medalem, co i tak jest dużym sukcesem jak na pierwszy sezon startów.

Ostatnią szansą dla Kingi w tym roku na kolejny medal będą Mistrzostwa Polski w formule kick light - 23-25 października w Płocku.