24.04.2019 Ostatnia aktualizacja 08:02, 30.04.2019

Granat - Czarni (3:6)

Autor:
Radar
Opublikowano: 09 Cze 2008
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Sport
GRANAT SKARŻYSKO-KAM. - CZARNI POŁANIEC
3 : 6
( 2 : 3 )

0:1 - Paweł Meszek (24)
0:2 - Mariusz Janowski (27)
0:3 - Tomasz Wolan (35)
1:3 - Krzysztof Mróz (36)
2:3 - Tomasz Chołuj (43)
2:4 - Janowski (52)
2:5 - Wolan (69)
2:6 - Wolan (76)

GRANAT: Żyła (82. A. Mróz) - K. Mróz (71. Ruszkowski), Jastrząb, M. Kołodziejczyk, Derlatka, Czapnik (64. Turbiarz), Latos, Chołuj, Bąk, Okła, Witkowski (73. P. Imiela). Trener - Seweryn Dejworek

CZARNI:
Frańczak (82. Olejarnik) - Janaszek, Dobrasiewicz, Sobierajski, Meszek, Wolan, Kiciński (71. J. Cecot), Łukawski, P Cecot (61. Gębalski), Mikoda (73. Szymański), Janowski. Trener - Grzegorz Tomecki

Żółta kartka: Bąk (Granat).
Sędziował: Marek Śliwa (Kielce).

Widzów: 180.

Piłkarz meczu: Tomasz Chołuj (Granat), Tomasz Wolan, Paweł Meszek (Czarni)

Skarżysko-Kam., 8.06:
Jeszcze przed tym spotkaniem zapowiadaliśmy korespondencyjną walkę o siódme miejsce w tabeli między Granatem i Neptunem Końskie (podejmował u siebie Łysicę Bodzentyn). Cóz... Nasza drużyna była "oczko" wyżej od lokalnego rywala, ale tylko przez... 24 minuty!

Trener Seweryn Dejworek nie mógł tym razem desygnować do wyjściowej "11" Krystiana Płusy i Łukasza Lasowskiego (kartki).

Osłabieni brakiem czołowych strzelców gospodarze nawet nieźle zaczeli to spotkanie. W pierwszych 20 minutach przycisneli połańczan i już w 11 min. mogli prowadzić. Marcin Jastrząb strzelał na bramkę Czarnych z około 16 metrów, ale minimalnie chybił nad poprzeczką.

W 16 min. aktywny Mateusz Witkowski próbował przelobować bramkarza gości Adama Frańczaka, który wybiegł na 12 metr, ale zmierzającą do "świątyni" gości piłkę wybił głową jeden z obrońców. Trzy minuty później "Witek" ponownie próbował zaskoczyć golkipera przyjezdnych - tym razem uderzeniem z woleja z około 14 m - Frańczak był na posterunku. 

Potem przed szansą stanął jeszcze Daniel Latos. Znalazł się w pozycji sam na sam z bramkarzem, przemierzył w długi róg, ale rywal wybił piłkę na rzut rożny.

Rozpacz  w defensywie i ... nadzieja przed przerwą

Czarni przetrwali kryzys i potem - już na luzie - zaczeli kontrować. Po raz pierwszy skarcili miejscowych w 24 min. Paweł Meszek niemal "wjechał" z piłką między środkowych obrońców Granatu i strzelił tuż obok wybiegającego Żyły. Gospodarze nie zdążyli jeszcze otrząsnąć się p stracie gola, a już dostali drugiego!

W 27 min. solową akcję lewą stronę przeprowadził Mariusz Janowski. Zaszalał na lewym skrzydle, wbiegł z piłką do środka, znalazł się na sam na sam z Żyłą i pewnie strzelił w krótki róg... Niestety, Granat fatalnie prezentował się w defensywie i to zaowocowało jeszcze stratą trzeciego gola.

W 35 min. rajd na pole karne skarżyszczan przeprowadził tym razem Tomasz Kiciński, w zamieszaniu podbramkowym podał piłkę do Tomasza Wolana, a ten z pięciu metrów wpakował futbolówkę do bramki Granatu.

0:3 i... zapowiadało się na więcej! Całe szczęście, źe w końcówce pierwszej części miejscowi zerwali się jeszcze do ataku. Swoją zasługę miał tu Krzysztof Mróz, który - kilkadziesiąt sekund po stracie trzeciego gola - zainicjonował szybką akcję na lewej flance i przebolował Frańczaka. Bramka dodała gospodarzom skrzydeł.  43 min. w roli głównej znów wystąpił K. Mróz, ściągnął na siebie kilku obrońców Czarnych, oderał futbolówkę na 15 metr do Tomasza Chołuja, a ten pięknie przymierzył w samo okienko! 2:3!!

Po czwartym golu było już tylko gorzej...

Kibice liczyli na bramki także w drugiej połowie. Wydawać się mogło, że dwa trafienia pod koniec pierwszej części zmotywują Granat do walki nawet o trzy punkty. Tym bardziej, że w tym czasie Neptun jeszcze remisował bezbramkowo z Łysicą u siebie i była jeszcze szansa na utrzymanie siódmej pozycji.

Pod jednym warunkiem - trzeba było przechylić szalę zwycięstwa z Czarnymi na swoją korzyść. Ale gdzież tam... Rozpoczęło sic zgolą inaczej - w 52 min. kolejnią szarżę lewym skrzydłem przeprowadził Meszek, zagrał na pole karne do Janowskiego, a ten mocnym strzałem ponownie pokonał Żyłę.

Czwarty gol dla gości skomplikował sprawę miejscowym, którzy próbowali atakować, ale stopniowo tracili animusz. A przyjezdni - na luzie, pewni awansu, trzech punktów w pożegnalnym meczu kontynuowali strzelecki western na Rejowie. 69 min. - defensorzy Granatu próbują zastawić pułapkę ofsajdową, znajdujący się na pograniczu spalonego Wolan pędzi na pole karne gospodarzy - uderza obok Żyły. 2:5... Kanonada trwa - 76 min., napastnicy Czarnych ponownie rozklepują skarżyską obronę, a po raz trzeci do siatki trafia Wolan..

Chwała weteranowi, kibice dziękują... Czarnym

O losie! Połaniec mógł uzyskać nawet siódmą bramkę, ale znakomitej sytuacji nie wykorzystał Janowski, który dostał podanie od Kicińskiego, z ostrego kąta strzelał już prawie do pustej bramki - przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.

Jednym z nielicznych graczy Granatu, który walczył do ostatnich minut był Tomasz Chołuj. Chwała 42-letniemu weteranowi, który w Karnej końcówce mocnym plasowanym uderzeniem pokonał bramkarza gości i przynajmniej zmniejszył rozmiary porażki na 3:6. Nie wszyscy kibice zobaczyli tego gola. większość - zdegustowana poziomem gry gospodarzy, fatalnymi, wręcz żenującymi błędami i. "dziurawą" obroną - zaczęta opuszczać trybuny stadionu na Rejowie już na kwadrans przed końcem spotkania.

Tu i ówdzie rozległy się krzyki "Polska! Polska!", co świadczyło o tym, iż futbolowi sympatycy znad Kamiennej bardziej byli już myślami przy meczu Polska - Niemcy na Mistrzostwach Europy. Najwierniejsi fani gratulowali po końcowym gwizdku Tomkowi Chołujowi i... piłkarzom Czarnych Połaniec, kiedy ci wznosili szampańskie toasty świętując awans do nowej III ligi.

Barażowe warianty aktualne, tylko co z formą...?

Neptun ostatecznie wygrał z Łysicą 2:1 i wskoczył na siódme miejsce w tabeli. Jeśli Ponidzie Nida Pińczów wygra baraż o nową II ligę, bądź też Sandecja Nowy Sącz zakończy rozgrywki obecnej III ligi w pierwszej "Ósemce", to koneczczanie zagrają jeszcze baraż o awans do III ligi świętokrzysko-małopolskiej.

Jeśli spełnione zostaną oba te warunki, to wywalczy go automatycznie, a wówczas baraże czekać będą... Granat. Wszystko wyjaśni się najpóźniej 18 czerwca. Tytko czy kibice opuszczający w niedzielę stadion na Rejowie w ogóle wierzyli, że drużyna, która przegrywa tak wysoko pożegnalne spotkanie na własnym stadionie będzie w stanie wznieść się jeszcze na wyżyny w ewentualnym pojedynku repasażowym z rywalem z Małopolski? Po tym, co zobaczyli, raczej trudno byto im uwierzyć...

PIOTR STAŃCZAK
tygskarz.png

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze wypełnij poniższy formularz. Gdy komentujesz jako gość (bez zakładania konta w naszym portalu) Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji moderatora. Komentarze zarejestrowanych użytkowników (możesz zarejestrować się TUTAJ) publikowane są automatycznie.

Kod antyspamowy


Odśwież

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Ostatnio opublikowane

Przebudowa powiatowych i gminnych dróg z dofi…

Opublikowano: 23.04.2019 10:36

Komentarzy: 3

Okradli swego krajana

Opublikowano: 23.04.2019 09:43

Komentarzy: 1

Groby Pańskie w kościołach w powiecie skarżys…

Opublikowano: 20.04.2019 20:15

Komentarzy: 0

Drugie wiosenne zwycięstwo piłkarek Cichej Sł…

Opublikowano: 20.04.2019 17:36

Komentarzy: 0

Świąteczne zwycięstwo Granatu w Radoszycach

Opublikowano: 20.04.2019 16:52

Komentarzy: 0

Moto Jajko 2019 - Świąteczne spotkanie motocy…

Opublikowano: 20.04.2019 13:28

Komentarzy: 12

Wielka Sobota - święcenie pokarmów i czas ocz…

Opublikowano: 20.04.2019 12:43

Komentarzy: 0

Trwa budowa mieszkań socjalnych

Opublikowano: 20.04.2019 09:16

Komentarzy: 0

Ruszył nabór nabór osób do udziału w projekci…

Opublikowano: 20.04.2019 07:00

Komentarzy: 1

Stracił panowanie nad TIRem i...

Opublikowano: 19.04.2019 19:44

Komentarzy: 0

Ostatnie ogłoszenia


Zobacz wszystkie >

Dodaj ogłoszenie +

Opinie w GoWork.pl

Ostatnio na forum