Walczyli o tytuł Skarżyskiego Mistrza Polszczyzny 2013 (tekst dyktanda)-uzp. foto
Konkurs miał na celu szerzenie kultury, edukacji oraz rozwijanie zainteresowania językiem polskim, jako składnikiem dziedzictwa kulturowego. Organizując dyktando PiMBP chciała zachęcić mieszkańców miasta i powiatu do poprawnego posługiwania się słowem pisanym oraz mówionym. Dyktando było również doskonałą okazją do promowania czytelnictwa oraz sprawdzenia umiejętności poprawnego pisania.
Do udziału w konkursie zgłosiło się 89 osób. Konkurs miał charakter dyktanda otwartego, a wzięli w nim udział mieszkańcy miasta i powiatu (klasyfikowani),oraz zaproszeni goście (poza klasyfikacją konkursową).
Nad przebiegiem konkursu czuwało Jury, złożone z polonistów i językoznawców pod przewodnictwem prof. dr. hab. Andrzeja Markowskiego - Przewodniczącego Rady Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk (Markowski był również autorem tekstu dyktanda). Konkurs składał się z dwóch etapów: części pisemnej i części ustnej. Do etapu finałowego awansowało sześć osób.
Wyniki:
Skarżyski Mistrz Polszczyzny 2013
- Elżbieta Kaluga
Wicemistrz
- Agnieszka Piwowarska
Wyróżnienia
- Anna Lutek
- Martyna Piętak
- Wiktoria Bilska
- Dominika Maciąg
- Grzegorz Hawliczek
Wyróżnienie VIP
- Tomasz Sekuła
Do udziału w konkursie zgłosiło się 89 osób. Konkurs miał charakter dyktanda otwartego, a wzięli w nim udział mieszkańcy miasta i powiatu (klasyfikowani),oraz zaproszeni goście (poza klasyfikacją konkursową).
Nad przebiegiem konkursu czuwało Jury, złożone z polonistów i językoznawców pod przewodnictwem prof. dr. hab. Andrzeja Markowskiego - Przewodniczącego Rady Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk (Markowski był również autorem tekstu dyktanda). Konkurs składał się z dwóch etapów: części pisemnej i części ustnej. Do etapu finałowego awansowało sześć osób.
Wyniki:
Skarżyski Mistrz Polszczyzny 2013
- Elżbieta Kaluga
Wicemistrz
- Agnieszka Piwowarska
Wyróżnienia
- Anna Lutek
- Martyna Piętak
- Wiktoria Bilska
- Dominika Maciąg
- Grzegorz Hawliczek
Wyróżnienie VIP
- Tomasz Sekuła
********
Tekst dyktanda
W ponaddziewięćdziesięcioletniej historii Skarżyska można by z pewnością znaleźć wiele zdarzeń i wiele osób związanych choćby po trosze z miastem, a zasługujących na wyróżnienie. Ale dwie postaci to z pewnością superpersony nie zwykłe, lecz wybitne, takie, jakie z rzadka spotyka się na co dzień.
Nietrudno zgadnąć, że chodzi tu o Leopolda Staffa i księdza profesora Włodzimierza Sedlaka.
Staff, zrazu poeta parnasista, skądinąd wonczas uważany poniekąd za klasyka, potem bez wątpienia duchowy ojciec „Skamandra” i skamandrytów, wreszcie a posteriori uznany za prekursora poezji codzienności i poniewczasie doceniony jako poeta - mędrzec, właśnie Skarżysku zawdzięczał chwile wytchnienia u schyłku życia. Niepodważalna w tym zasługa księdza Boratyńskiego, u którego na plebanii rzymskokatolickiej parafii Świętego Józefa Robotnika w niełatwych latach 50. nierzadko, zwykle incognito, przebywał, by kurować niedomagające serce. Niewykluczone, a raczej jak najbardziej prawdopodobne, jest przypuszczenie, że najniebanalniejsze wiersze z ultranowoczesnego jak na ówczesne kanony literackie zbioru "Wiklina" powstawały nierzadko pod wpływem quasi-filozoficznych i na poły religijnych dysput z niezwykłym proboszczem. Nic więc dziwnego, że Skarżysko hołubi pamięć o poecie, czego niezaprzeczalnym dowodem są takie Staffowskie przedsięwzięcia, jak Ogólnopolski Turniej Recytatorski jego imienia, Ogólnopolski i Polonijny Konkurs Literacki im. Leopolda Staffa czy organizowanie sesji popularnonaukowych.
Ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak, późniejszy twórca bioelektroniki i teorii wszechpróżni, czyli wszechniebytu, w czasie ponaddziesięcioletniego zamieszkiwania w grodzie znad Kamiennej ukończył gimnazjum matematyczno - przyrodnicze. Niewykluczone, że to obserwacja skarżyskiej przyrody, wspaniałych starożytnych lasów (dziś tworzących parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu, takie jak np. Suchedniowsko-Oblęgorski Park Krajobrazowy) i meandrów rzeki Kamiennej skierowała już wówczas jego myśli w stronę paleobiochemii czy paleontologii. Po prawdzie badania paleontologiczne prowadził na Łysej Górze i tamże w warstwach kwarcytowych kambru znalazł i opisał meduzy krążkopławów, ale przecież Skarżysko leży tuż - tuż, na obrzeżu Gór Świętokrzyskich, i do ich centrum jest niespełna godzina jazdy. A ksiądz Sedlak do końca życia był sercem skarżyszczaninem.
Czymże zakończyć te minirefleksje o sławnych skarżyskich nieskarżyszczanach, cóż by tu dodać? Chyba to, że nigdy nie wiadomo, co w Skarżysku sławę przynieść może – a niewykluczone, że i udział w konkursie ortograficznym.
Nietrudno zgadnąć, że chodzi tu o Leopolda Staffa i księdza profesora Włodzimierza Sedlaka.
Staff, zrazu poeta parnasista, skądinąd wonczas uważany poniekąd za klasyka, potem bez wątpienia duchowy ojciec „Skamandra” i skamandrytów, wreszcie a posteriori uznany za prekursora poezji codzienności i poniewczasie doceniony jako poeta - mędrzec, właśnie Skarżysku zawdzięczał chwile wytchnienia u schyłku życia. Niepodważalna w tym zasługa księdza Boratyńskiego, u którego na plebanii rzymskokatolickiej parafii Świętego Józefa Robotnika w niełatwych latach 50. nierzadko, zwykle incognito, przebywał, by kurować niedomagające serce. Niewykluczone, a raczej jak najbardziej prawdopodobne, jest przypuszczenie, że najniebanalniejsze wiersze z ultranowoczesnego jak na ówczesne kanony literackie zbioru "Wiklina" powstawały nierzadko pod wpływem quasi-filozoficznych i na poły religijnych dysput z niezwykłym proboszczem. Nic więc dziwnego, że Skarżysko hołubi pamięć o poecie, czego niezaprzeczalnym dowodem są takie Staffowskie przedsięwzięcia, jak Ogólnopolski Turniej Recytatorski jego imienia, Ogólnopolski i Polonijny Konkurs Literacki im. Leopolda Staffa czy organizowanie sesji popularnonaukowych.
Ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak, późniejszy twórca bioelektroniki i teorii wszechpróżni, czyli wszechniebytu, w czasie ponaddziesięcioletniego zamieszkiwania w grodzie znad Kamiennej ukończył gimnazjum matematyczno - przyrodnicze. Niewykluczone, że to obserwacja skarżyskiej przyrody, wspaniałych starożytnych lasów (dziś tworzących parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu, takie jak np. Suchedniowsko-Oblęgorski Park Krajobrazowy) i meandrów rzeki Kamiennej skierowała już wówczas jego myśli w stronę paleobiochemii czy paleontologii. Po prawdzie badania paleontologiczne prowadził na Łysej Górze i tamże w warstwach kwarcytowych kambru znalazł i opisał meduzy krążkopławów, ale przecież Skarżysko leży tuż - tuż, na obrzeżu Gór Świętokrzyskich, i do ich centrum jest niespełna godzina jazdy. A ksiądz Sedlak do końca życia był sercem skarżyszczaninem.
Czymże zakończyć te minirefleksje o sławnych skarżyskich nieskarżyszczanach, cóż by tu dodać? Chyba to, że nigdy nie wiadomo, co w Skarżysku sławę przynieść może – a niewykluczone, że i udział w konkursie ortograficznym.
**********









































Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród:
























KW,MB, Foto: Mariusz Busiek

{fcomments}

{fcomments}








Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.