Listy wyborcze - kto na listach?

Wybory parlamentarne chyba już przesądzone. Pojawiają się pierwsze informacje dotyczące konstruowania list wyborczych w naszym województwie. Na łamach naszego portalu będziemy przedstawiać informacje spływające od największych partii.

Wszyscy obecni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości z regionu świętokrzyskiego powinni znaleźć sie na listach wyborczych PiS. Taką opinię wyraził na antenie Radia Kielce - wicepremier Przemysław Gosiewski.
W ten sposób lider partii w regionie zdementował informacje, że posłowie , którzy podpisali się pod listem do prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej - mogą mieć problemy za znalezieniem się na listach PiS. Pod listem do prezydenta podpisały się także Halina Olendzka, Maria Zuba i Krzysztof Lipca.


Prof. Kazimierz Kik będzie prawdopodobnie kandydował do Sejmu z listy Lewicy i Demokratów w województwie świętokrzyskim. Nie znajdzie się na niej europoseł Andrzej Szejna, który był przymierzany do pierwszego miejsca.
W czwartek o wyborach dyskutował zarząd wojewódzki SLD. Przewodniczący Kopyciński zastrzega jednak, że nie o nazwiskach, ale o programie i technicznych przygotowaniach. Nie ukrywa jednak, że wstępne przymiarki już są, choć o szczegółach nie chce mówić. - Będą mocne, znane nazwiska. Na pewno wystawimy komplet 32 kandydatów, tylko16 na liście w poprzednich wyborach było błędem - mówi.

W ten sposób lider partii w regionie zdementował informacje, że posłowie , którzy podpisali się pod listem do prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej - mogą mieć problemy za znalezieniem się na listach PiS. Pod listem do prezydenta podpisały się także Halina Olendzka, Maria Zuba i Krzysztof Lipca.


Prof. Kazimierz Kik będzie prawdopodobnie kandydował do Sejmu z listy Lewicy i Demokratów w województwie świętokrzyskim. Nie znajdzie się na niej europoseł Andrzej Szejna, który był przymierzany do pierwszego miejsca.
- Były takie propozycje, ale nie zamierzam kandydować. Jeszcze dwa lata zostały mi do końca kadencji w Parlamencie Europejskim, a jestem w nim szefem delegacji polskiej lewicy. Nie chciałbym też rezygnować z mandatu w PE, ponieważ przejąłby go kandydat z Krakowa, a to nie byłoby dobre dla naszego województwa - tłumaczy Andrzej Szejna. Nie ukrywa jednak, że jako członek Zarządu Krajowego SLD będzie miał wpływ na obsadę świętokrzyskiej listy kandydatów w prawie już pewnych przedterminowych wyborach do Sejmu i Senatu RP.
Twierdzi, że lewica ma wielu dobrych liderów, którzy mogą zdobyć duże poparcie wyborców. Wymienia wśród nich obecnych posłów Włodzimierza Stępnia i Henryka Milcarza, przewodniczącego SLD w województwie Sławomira Kopycińskiego i w Kielcach Roberta Siejkę, Ingę Kamińską, Waldemara Mazura i Sylwestra Kwietnia, którzy przegrali w drugiej turze wyborów na prezydentów Ostrowca, Skarżyska i Starachowic. Zdaniem Szejny, na liście LiD-u powinni znaleźć się także przedstawiciele środowiska akademickiego. Raczej nie będzie jednak kandydował do Sejmu prof. Jerzy Jaskiernia. - Lepsze byłoby dla LiD-u, gdyby zdobył mandat senatora - uważa Szejna. Wśród kandydatów na posłów widzi on natomiast prof. Kazimierza Kika, dyrektora Instytutu Nauk Politycznych Akademii Świętokrzyskiej, a od niedawna także wiceprzewodniczącego Komitetu Nauk Politycznych PAN-u. - Będę go zachęcał do kandydowania - zapowiada.
- Nie jestem entuzjastą takiego pomysłu, chociaż się nie uchylam. Nie będzie to jednak zgoda bezwarunkowa - zastrzega prof. Kik. Dodaje, że nie chciałby później usłyszeć zarzutu, że nie chciał wspomóc przeżywającej regres lewicy, gdy "trzeba wszystkie ręce na pokład".
Na świętokrzyskiej liście LiD-u do Sejmu znajdzie się też prawdopodobnie były senator Jerzy Suchański, szef SdPl w regionie. Niewykluczone, że wystartuje też któryś z liderów Partii Demokratycznej, choć ta w naszym województwie nie ma znanych postaci.
Twierdzi, że lewica ma wielu dobrych liderów, którzy mogą zdobyć duże poparcie wyborców. Wymienia wśród nich obecnych posłów Włodzimierza Stępnia i Henryka Milcarza, przewodniczącego SLD w województwie Sławomira Kopycińskiego i w Kielcach Roberta Siejkę, Ingę Kamińską, Waldemara Mazura i Sylwestra Kwietnia, którzy przegrali w drugiej turze wyborów na prezydentów Ostrowca, Skarżyska i Starachowic. Zdaniem Szejny, na liście LiD-u powinni znaleźć się także przedstawiciele środowiska akademickiego. Raczej nie będzie jednak kandydował do Sejmu prof. Jerzy Jaskiernia. - Lepsze byłoby dla LiD-u, gdyby zdobył mandat senatora - uważa Szejna. Wśród kandydatów na posłów widzi on natomiast prof. Kazimierza Kika, dyrektora Instytutu Nauk Politycznych Akademii Świętokrzyskiej, a od niedawna także wiceprzewodniczącego Komitetu Nauk Politycznych PAN-u. - Będę go zachęcał do kandydowania - zapowiada.
- Nie jestem entuzjastą takiego pomysłu, chociaż się nie uchylam. Nie będzie to jednak zgoda bezwarunkowa - zastrzega prof. Kik. Dodaje, że nie chciałby później usłyszeć zarzutu, że nie chciał wspomóc przeżywającej regres lewicy, gdy "trzeba wszystkie ręce na pokład".
Na świętokrzyskiej liście LiD-u do Sejmu znajdzie się też prawdopodobnie były senator Jerzy Suchański, szef SdPl w regionie. Niewykluczone, że wystartuje też któryś z liderów Partii Demokratycznej, choć ta w naszym województwie nie ma znanych postaci.
W czwartek o wyborach dyskutował zarząd wojewódzki SLD. Przewodniczący Kopyciński zastrzega jednak, że nie o nazwiskach, ale o programie i technicznych przygotowaniach. Nie ukrywa jednak, że wstępne przymiarki już są, choć o szczegółach nie chce mówić. - Będą mocne, znane nazwiska. Na pewno wystawimy komplet 32 kandydatów, tylko16 na liście w poprzednich wyborach było błędem - mówi.








Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.