Wybierzmy lepszych polityków

Wszyscy świętokrzyscy parlamentarzyści skróconej kadencji kandydują ponownie. Z reguły ich nazwiska znajdują się na czołowych miejscach list wyborczych. Nie wszyscy jednak sprawdzili się, możemy więc zamiast nich wybrać lepszych.
Oto krótki przegląd list i najpoważniejszych kandydatów i niezobowiązujące oczywiście podpowiedzi.
Prawo i Sprawiedliwość w naszym województwie to Przemysław Gosiewski. Można go krytykować za wykorzystywanie rządowej posady w kampanii czy przypisywanie sobie każdej złotówki i euro, jakie trafiły bądź trafią do naszego regionu, a także setki innych grzechów. Ale pracowitości i aktywności odmówić mu nie można. Z tysięcy głosów, jakie z pewnością zdobędzie, skorzystają też inni kandydaci PiS-u i wejdą do Sejmu. Czy jednak powinni to być dotychczasowi posłowie PiS-u, skoro w ciągu tych dwóch minionych lat nie usiłowali nawet wyjść z cienia Gosiewskiego? Można postawić na innych, którzy np. zdobyli doświadczenie w samorządach. W pierwszej dziesiątce są m.in. Andrzej Bętkowski, wiceprzewodniczący sejmiku, wcześniej starosta skarżyski, czy członek zarządu województwa Marek Kwitek, a w drugiej przewodniczący Rady Miejskiej w Kielcach Krzysztof Słoń, były burmistrz Pińczowa Łukasz Łaganowski i były wiceburmistrz Kazimierzy Wielkiej Jarosław Miszczyk.
Nie warto, naszym zdaniem, głosować na posła Józefa Cepila, jednego z największych koniunkturalistów w rozwiązanym Sejmie. Rozpoczynał kadencję w Samoobronie, potem przeszedł do Ruchu Ludowo-Narodowego, a przed wyborami wylądował w PiS-ie. Na mandat poselski nie zasługuje też Stanisław Batóg, który jako dyrektor oddziału ARiMR odpowiada w sądzie za łamanie praw pracowniczych.
Lider listy Platformy Obywatelskiej Konstanty Miodowicz jest zaprzeczeniem Gosiewskiego, jeśli chodzi o aktywność i polityczny spryt. Były szef kontrwywiadu UOP może się jednak przydać w nowym Sejmie, który z pewnością zajmie się służbami specjalnymi. Bardziej należałoby się zastanowić, czy warto głosować na drugiego na liście Krzysztofa Grzegorka. Triumfował wprawdzie po wyborczym procesie z Gosiewskim, który musiał przepraszać za pomówienie PO o związki z "grupą przestępczą", ale czy związki z pewnymi braćmi biznesmenami stanowią powód do chwały?
Można więc wybrać Artura Gieradę, aktywnego radnego z Kielc, burmistrza Kazimierzy Wielkiej Adama Bodziocha czy byłego prezydenta Starachowic Grzegorza Walendzika. Skarżyszczanie, jeśli chcą posła z PO, też mają wybór - Marzenę Okłę-Drewnowicz, radną sejmiku i wicedyrektorkę MOPS-u. Jest jeszcze jeden dobry kandydat znad Kamiennej - Jarosław Kuba z Ostrowca, współtwórca sukcesów Bałtowa.
Lewica i Demokraci obecnych posłów Włodzimierza Stępnia i Henryka Milcarza wystawiła dopiero na trzecim i czwartym miejscu. Czy lepszym od nich kandydatem jest Sławomir Kopyciński? Czas pokaże, wyborcy osądzą. Z pewnością lepiej przygotowanym od niego merytorycznie jest drugi na liście Waldemar Dubaniowski, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a także Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska, poseł poprzedniej kadencji.
Polskie Stronnictwo Ludowe postawiło na weterana Mirosława Pawlaka, który jest posłem bez przerwy od 1993 roku, oraz zasiadającego przez dwa ostatnie lata w Sejmie Andrzeja Pałysa. Obaj prowadzą najszerzej zakrojoną kampanię wyborczą i wydaje się, że nie ma na nich mocnych. Wszystko jednak w ręku wyborców. Jeśli chcą zmiany pokoleniowej w PSL-u, mogą postawić na młodych i wykształconych około 30-latków - Wojciecha Borzęckiego czy Arkadiusza Piecyka.
Wybieramy także trzech senatorów. Kandydatów jest 11, w tym trzej dotychczasowi senatorzy, o których działalności w Senacie wiele powiedzieć nie można. Jak pisaliśmy, Jacek Włosowicz wykorzystał mandat do dalekich podróży do Kuwejtu i Wenezueli, a w jego pokoju oblewano awans Gosiewskiego na wicepremiera. Adam Massalski z naukowca nie stał się politykiem. Michał Okła, kolega Grzegorka i wspomnianych biznesmenów ze Skarżyska, chwali się, że m.in. organizował mecz bokserski w Kielcach.
Wszystkich trzech możemy w niedzielę wypunktować i zastąpić np. lekarza Okłę lekarzem Stefanem Podeskiem, a Włosowicza Ryszardem Nagórnym, żeby i Sandomierz miał swego reprezentanta w parlamencie. Głosowania na wojewodę Grzegorza Banasia nie będę doradzał. I tak ma największą po Gosiewskim kampanię. Szkoda, że także za nasze pieniądze.
Janusz KędrackiMożna więc wybrać Artura Gieradę, aktywnego radnego z Kielc, burmistrza Kazimierzy Wielkiej Adama Bodziocha czy byłego prezydenta Starachowic Grzegorza Walendzika. Skarżyszczanie, jeśli chcą posła z PO, też mają wybór - Marzenę Okłę-Drewnowicz, radną sejmiku i wicedyrektorkę MOPS-u. Jest jeszcze jeden dobry kandydat znad Kamiennej - Jarosław Kuba z Ostrowca, współtwórca sukcesów Bałtowa.
Lewica i Demokraci obecnych posłów Włodzimierza Stępnia i Henryka Milcarza wystawiła dopiero na trzecim i czwartym miejscu. Czy lepszym od nich kandydatem jest Sławomir Kopyciński? Czas pokaże, wyborcy osądzą. Z pewnością lepiej przygotowanym od niego merytorycznie jest drugi na liście Waldemar Dubaniowski, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a także Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska, poseł poprzedniej kadencji.
Polskie Stronnictwo Ludowe postawiło na weterana Mirosława Pawlaka, który jest posłem bez przerwy od 1993 roku, oraz zasiadającego przez dwa ostatnie lata w Sejmie Andrzeja Pałysa. Obaj prowadzą najszerzej zakrojoną kampanię wyborczą i wydaje się, że nie ma na nich mocnych. Wszystko jednak w ręku wyborców. Jeśli chcą zmiany pokoleniowej w PSL-u, mogą postawić na młodych i wykształconych około 30-latków - Wojciecha Borzęckiego czy Arkadiusza Piecyka.
Wybieramy także trzech senatorów. Kandydatów jest 11, w tym trzej dotychczasowi senatorzy, o których działalności w Senacie wiele powiedzieć nie można. Jak pisaliśmy, Jacek Włosowicz wykorzystał mandat do dalekich podróży do Kuwejtu i Wenezueli, a w jego pokoju oblewano awans Gosiewskiego na wicepremiera. Adam Massalski z naukowca nie stał się politykiem. Michał Okła, kolega Grzegorka i wspomnianych biznesmenów ze Skarżyska, chwali się, że m.in. organizował mecz bokserski w Kielcach.
Wszystkich trzech możemy w niedzielę wypunktować i zastąpić np. lekarza Okłę lekarzem Stefanem Podeskiem, a Włosowicza Ryszardem Nagórnym, żeby i Sandomierz miał swego reprezentanta w parlamencie. Głosowania na wojewodę Grzegorza Banasia nie będę doradzał. I tak ma największą po Gosiewskim kampanię. Szkoda, że także za nasze pieniądze.











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.