Alejka Laurki
Pamięć o zmarłych i dbałość o cemntarze świadczy o nas,
jest miarą naszego człowieczeństwa.
jest miarą naszego człowieczeństwa.
Wielu z nas zabieganych, zajętych różnymi sprawami o cmentarzach i zmarłych przypomina sobie okazjonalnie 1 listopada lub w okresie tradycyjnych świąt. Warto abyśmy czasem poświęcili kilka chwil refleksji i nasze wsparcie na rzecz utrzymania nekropolii także w innych momentach. Dlatego teraz pragnę podziękować gronu wspaniałych ludzi, którzy bezinteresownie przyczynili się do tego, że cmentarz w Skarżysku-Zachodnim wygląda inaczej, godniej.
W roku 2002 tragicznie zmarła moja półtoraroczna wnuczka Laurka. Została pochowana na cmentarzu w Skarżysku-Zachodnim. Wtedy bliżej poznałem ten cmentarz, który w swojej nowszej części charakteryzuje się dużym zagęszczeniem mogił i grobowców.
Dojście do grobów, zarówno w czasie pogrzebów jak i odwiedzin najbliższych, odbywało się krótkim odcinkiem chodnika, a następnie po piaszczystej lub błotnistej ścieżce. Postanowiłem dołożyć starań, aby wybudować „Alejkę Laurki”, czyli dalszą część chodnika, aby zarówno pogrzeby, jak i odwiedziny zmarłych odbywały się w godnych warunkach. Uzyskałem zgodę na takie działania od księdza prałata Tadeusza Borowskiego, proboszcza Parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Ponieważ Parafia nie dysponowała środkami finansowymi na ten cel, zorganizowałem na budowę chodnika zbiórkę pieniędzy wśród osób odwiedzających cmentarz. Z przykrością musze przyznać, że chęć wsparcia budowy chodnika była bardzo mała. Jedynie kilka osób posiadających groby bliskich obok ścieżki wsparło własnymi pieniędzmi budowę pierwszej, około 50 metrowej części chodnika. Resztę kosztów poniosłem sam.
Dojście do grobów, zarówno w czasie pogrzebów jak i odwiedzin najbliższych, odbywało się krótkim odcinkiem chodnika, a następnie po piaszczystej lub błotnistej ścieżce. Postanowiłem dołożyć starań, aby wybudować „Alejkę Laurki”, czyli dalszą część chodnika, aby zarówno pogrzeby, jak i odwiedziny zmarłych odbywały się w godnych warunkach. Uzyskałem zgodę na takie działania od księdza prałata Tadeusza Borowskiego, proboszcza Parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Ponieważ Parafia nie dysponowała środkami finansowymi na ten cel, zorganizowałem na budowę chodnika zbiórkę pieniędzy wśród osób odwiedzających cmentarz. Z przykrością musze przyznać, że chęć wsparcia budowy chodnika była bardzo mała. Jedynie kilka osób posiadających groby bliskich obok ścieżki wsparło własnymi pieniędzmi budowę pierwszej, około 50 metrowej części chodnika. Resztę kosztów poniosłem sam.
Wydawało się, że celu nie osiągnę. W tym czasie proboszczem Parafii Najświętszego Serca Jezusowego został ksiądz Jan Zenon Kularski, który mocno zainteresował się kontynuacją budowy chodnika na cmentarzu. Działania wsparł także osobiście Ryszard Salata, wicedyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego w Skarżysku-Kamiennej. Tak poszerzone grono inicjatorów kontynuacji budowy wzmogło poszukiwania partnerów mogących wesprzeć przedsięwzięcie. Współpracę zadeklarował, co bardzo ważne Konstanty Nitek właściciel firmy MAT-BUD, producent miedzy innymi kostki brukowej. Bezinteresowne wsparcie Konstantego Nitka oraz zaangażowanie do układania chodnika Marka Kasprzaka pozwoliło zrealizować inwestycję. Budowa chodnika została ukończona w okresie tegorocznych wakacji. Dziś cmentarz na Zachodnim ma nowy wygodny chodnik, ma moją wymarzoną „Alejkę Laurki”.
Zmienia się krajobraz przed cmentarzem. Planowane są zmiany jego otoczenia. Te wszystkie działania powodują, że nekropolia w Skarżysku-Zachodnim nabiera wyglądu, który coraz lepiej świadczy o nas mieszkańcach miasta. Pokazują, że nasze jednostkowe działania, trudne, długotrwałe, czasem z małą szansą na osiągnięcie celu, mogą być skuteczne, jeśli są realizowane wspólnie. Za możliwość współpracy w opisanym przedsięwzięciu i ciche, bezinteresowne, lecz skuteczne zaangażowanie serdecznie dziękuję księdzu Janowi Zenonowi Kularskiemu, proboszczowi Parafii NSJ w Skarżysku-Kamiennej, Konstantemu Nitkowi i jego firmie MAT-BUD, Ryszardowi Salacie, Markowi Kasprzakowi oraz wszystkim, którzy wsparli budowę chodnika. Wszyscy uczestnicy nie oczekiwali i nie oczekują rozgłosu. Ponieważ jednak dzięki nim wszystkim udało się zrealizować tak ważne dla wielu, także dla mnie osobiście zadanie, czuję się w obowiązku, właśnie dziś w Dniu Wszystkich Świętych, poinformować o tym fakcie mieszkańców miasta i odwiedzających cmentarz. Podziękować,
z nadzieją, że można i warto podejmować kolejne zadania.
z nadzieją, że można i warto podejmować kolejne zadania.
Jednocześnie liczę na refleksję tych, których kultura i szacunek dla takich miejsc pozostawia wiele do życzenia oraz przynosi ujmę wszystkim mieszkańcom naszego miasta.
Zbigniew Sowa










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.