Przystań Bliżyn 2025. Gwiazdą wieczoru był Maciej Miecznikowski
W sobotę 28 czerwca odbyła się kolejna edycja największego wydarzenia kulturalnego gminy – Przystań Bliżyn 2025. Tego dnia emocje sięgały zenitu: była muzyka, ogień, tańce nad wodą, a nad wszystkim unosił się duch tradycji.
Na scenie nie zabrakło lokalnych akcentów: wystąpili m.in. „Kuźniczanki” z akompaniamentem Wojciecha Szczepańskiego, zespół „Sobótka”, wokaliści Wacław Pejas i Tomasz „Miara” Miernik. O 17.00 przyszedł moment oficjalnego otwarcia, którego dokonali wójt Mariusz Walachnia, przewodniczący rady gminy Sławomir Młodawski, jego zastępca Damian Garbala oraz dyrektor GOK-u Piotr Stefański.
A potem ruszyła muzyczna machina. Najpierw powrót do lat 70. i 80. w wykonaniu Dominiki Wróbel i Chłopców Bigbeatowców, a zaraz po nich Psio Crew – zespół łączący góralszczyznę z elektroniką. Ale prawdziwym gwoździem programu był Maciej Miecznikowski – multiinstrumentalista, wokalista, gawędziarz, lider legendarnego zespołu „Leszcze”, który urzekł publiczność swoją wszechstronnością. Była i trąbka, i fortepian, i swing, i operowe arie. Miecznikowski potrafi opowiedzieć piosenką cały świat – i tak właśnie zrobił w Bliżynie.
Tuż po jego występie rozpoczęło się to, na co wielu czekało z największym napięciem – widowisko plenerowe „Noc Kupały”, oparte na scenariuszu Piotra Stefańskiego. To nie był tylko spektakl – to był rytuał. Wójt rozpalił ogień, od którego zebrani odpalili pochodnie, by w korowodzie przejść nad zalew. Tam, w scenerii przypominającej kadry z baśni, odbyły się śpiewy, tańce i pokazy z ogniem. Wystąpili artyści z zespołu „Po wsi głosy” z Kielc, Emilia Tuśnio z grupy „Dym”, Otwarty Teatr Perkusyjny z Radomia i Bliżyna oraz Grupa Tańca Współczesnego GOK Bliżyn pod kierownictwem Anny Muszyńskiej. Dźwięk – jak przystało na wydarzenie tej rangi – w rękach Sebastiana Siudaka.
Nie mogło też zabraknąć konkursu na najpiękniejszy wianek świętojański – symbolicznego zwieńczenia przesilenia. Jury pod przewodnictwem Marzeny Jeżewskiej, Justyny Reguły i Karoliny Dąbrowy wybrało spośród 15 prac tę najpiękniejszą – autorstwa Poli Płusy. Na podium znalazły się także Agnieszka Kulińska i Alicja Płusa.
Na festynie nie zabrakło lokalnego jedzenia – stoiska Kół Gospodyń Wiejskich z Wołowa, Mroczkowa i Brześcia przyciągały zapachami i uśmiechami. Dzieci biegały po dmuchańcach, jeździły na kucykach, walczyły z mechanicznym bykiem.
To wszystko nie wydarzyłoby się bez zespołu ludzi, którzy wkładają serce w promocję gminy. Szczególne słowa uznania należą się Marzenie Jeżewskiej, koordynatorce wydarzenia. Ogromną rolę odegrali także Piotr Stefański, Marzanna Godlewska i niezawodny zespół z GOK „Zameczek”.






skomentowany przez: Zaborek
skomentowany przez: Maria
skomentowany przez: Gość
skomentowany przez: Franek
skomentowany przez: Dj bobo
skomentowany przez: Tomek