Miliarder zatrudnił "prawą rękę" Kwaśniewskiego
"Rzeczpospolita": Były bliski współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego został szefem firmy kontrolowanej przez kieleckiego miliardera Michała Sołowowa.
Marek Ungier (przyp.: ur. 26 lipca 1953 w Skarżysku-Kamiennej), w latach 1995-2004 szef gabinetu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, od kilku miesięcy jest prezesem w litewskiej firmie produkującej płytki ceramiczne JSC Dvarcioniu Keramika.
Prawie 80-proc. udziałowcem firmy jest Opoczno SA, wchodząca w skład grupy Cersanit należącej do kieleckiego biznesmena Michała Sołowowa. - Taka sytuacja nie stwarza dużego zagrożenia, jeśli nie jest tzw. spłatą zobowiązań. Warto byłoby znać faktyczne relacje między Markiem Ungierem a Michałem Sołowowem - komentuje poseł PiS Zbigniew Wassermann.
Marek Ungier zaznacza, że podczas pełnienia funkcji państwowych nigdy nie wspierał Sołowowa w rozwiązywaniu biznesowych problemów. - Wystartowałem w konkursie na szefa firmy i wygrałem go bez protekcji - mówi gazecie Ungier.
Informatorzy "Rz" wskazują, że miesięczna pensja Ungiera może wynosić nawet 50 tys. dolarów.

- -
Radio Kielce - 2. września 2008:
„...Sprawą powiązań biznesowych Michała Sołowowa i Marka Ungiera powinien się zając Urząd Kontroli Skarbowej - uważa świętokrzyski poseł PiS - Przemysław Gosiewski. Jego zdaniem za czasów rządów SLD dochodziło do różnych niejasnych związków pomiędzy politykami a biznesmenami.. ... Nie będziemy komentować tej sprawy - powiedział Radiu Kielce Andrzej Załucki, odpowiedzialny za kontakty z mediami w grupie Sołowowa”
Marek Ungier (przyp.: ur. 26 lipca 1953 w Skarżysku-Kamiennej), w latach 1995-2004 szef gabinetu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, od kilku miesięcy jest prezesem w litewskiej firmie produkującej płytki ceramiczne JSC Dvarcioniu Keramika.
Prawie 80-proc. udziałowcem firmy jest Opoczno SA, wchodząca w skład grupy Cersanit należącej do kieleckiego biznesmena Michała Sołowowa. - Taka sytuacja nie stwarza dużego zagrożenia, jeśli nie jest tzw. spłatą zobowiązań. Warto byłoby znać faktyczne relacje między Markiem Ungierem a Michałem Sołowowem - komentuje poseł PiS Zbigniew Wassermann.
Marek Ungier zaznacza, że podczas pełnienia funkcji państwowych nigdy nie wspierał Sołowowa w rozwiązywaniu biznesowych problemów. - Wystartowałem w konkursie na szefa firmy i wygrałem go bez protekcji - mówi gazecie Ungier.
Informatorzy "Rz" wskazują, że miesięczna pensja Ungiera może wynosić nawet 50 tys. dolarów.

- -
Radio Kielce - 2. września 2008:
„...Sprawą powiązań biznesowych Michała Sołowowa i Marka Ungiera powinien się zając Urząd Kontroli Skarbowej - uważa świętokrzyski poseł PiS - Przemysław Gosiewski. Jego zdaniem za czasów rządów SLD dochodziło do różnych niejasnych związków pomiędzy politykami a biznesmenami.. ... Nie będziemy komentować tej sprawy - powiedział Radiu Kielce Andrzej Załucki, odpowiedzialny za kontakty z mediami w grupie Sołowowa”







Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.