Skarżysko-Kamienna kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

65 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego (foto)

Dzisiaj mija 65 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.To wystąpienie zbrojne w ramach Akcji Burza miało na celu nie tylko wypędzenie Niemców ze stolicy Polski, była to też rozpaczliwa walka o powojenną suwerenność Ojczyzny. W ramach powstania, w strukturach AK walczyli nie tylko warszawiacy, walczyli żołnierze z całej Polski, których los rzucił do okupowanej stolicy. Byli wśród nich i mieszkańcy Skarżyska. Jednym z nich był plut. Ludwik Gruszczyński "Gruszka", dziadek jednego z  użytkowników  naszego portalu. Z Gruszką02 spotkałem się w domu jego babci, żony dziadka, który walczył w Powstaniu Warszawskim. Przy okazji archiwizacji materiałów prezentowanych w dzisiejszym artykule była okazja do porozmawiania o wydarzeniach tamtych dni. Mariusz przekazał mi wspomnienia o swoim dziadku i o wydarzeniach tamtych dni z 1944 roku.



Niektórzy dziwią się skąd w tych czasach u mnie takie a inne zainteresowania, skąd u mnie taka postawa. Akurat mija 65 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego i przy tej okazji postanowiłem przybliżyć choć trochę osobę mojego dziadka, który przeszedł ciężki szlak bojowy w czasie wojny, a i po wojnie się nie ugiął. Dla mnie jest to po prostu kontynuowanie tradycji rodzinnych, tradycji pięknych bo AK-owskich.





Dziadek Ludwik urodził się w 1920 roku na Nadolnej k/Szydłowca i po ukończeniu szkoły wyjechał do Warszawy. Tam pracował w sklepie u Borajkiewicza i tam też zastał go wybuch wojny. Rocznik dziadka był już wtedy przeznaczony do poboru, ale stało się tak,że w 39 dziadek udziału w walkach nie zdążył wziąść udziału.Po kapitulacji Warszawy nadal pracował w sklepie.Trudno już dziś dojść kiedy dokładnie zaczął działać w AK, z tego co pamiętam było to gdzieś w okolicy 1942r.

W chwili wybuchu Powstania jego zgrupowanie było w Śródmieściu i na tych stanowiskach pozostało aż do kapitulacji. Dziadek musiał mieć pozycję w AK całkiem dobrą bo jak na powstańca był całkiem dobrze uzbrojony.Sten i kilka granatów to na tamte warunki był cały arsenał. W AK dziadek miał stopień plutonowego. Pamiętam z opowieści,że walki były ciężkie, były małe zwycięstwa, były i odwroty.Szczególnie dotkliwy był brak amunicji i jedzenia. Niestety Powstanie upadło i trzeba było iść do niewoli. Niemcy zgrupowali wszystkich w Ożarowie Maz. Stamtąd dziadek został przeniesiony 5 pażdziernika do obozu jenieckiego w Łambinowicach, skąd 21 pażdziernika został wysłąny do stalagu w Niemczech blisko granicy szwajcarskiej. Za długo to dziadek więzić się nie dał, bo juz po kilku dniach wykorzystał bliskość granicy szwajcarskiej i uciekł, przepływając graniczną rzekę. Woda była lodowata i dlatego dziadek mocno się rozchorował. Nie mógł jednak za długo usiedzieć na miejscu, bo krótko potem dostał się do Holandii, gdzie zaciągnął sie do polskiego wojska. Zdążył wziąść jeszcze udział w walkach w Holandii i Belgii, skąd po zakończeniu wojny jego oddział został przeniesiony do Francji, a następnie do Anglii.

Widząc co się dzieje w Polsce nie bardzo chciał wracać, ale tęsknota za krajem zwyciężyła i w 48 roku znów stanął na polskiej ziemi. Wrócił do rodzinnej wsi, w 49 roku ożenił się z moją babcią i razem wyjechali do Warszawy. Niestety ze względu na swoją AK-owską przeszłość nie bardzo mógł znaleźć pracę. W końcu, ze względu na swoje doświadczenie w handlu znalazł pracę w sklepie u Serafińskiego. Ale łatwo nie było, a po urodzeniu się w 51 syna, czyli mojego taty było na tyle ciężko,że postanowili czy może raczej zostali zmuszeni do powrotu na wieś. Stąd w 53 roku przenoszą się do Skarżyska, a dziadek podejmuje pracę w Zakładach Metalowych, gdzie pracuje aż do odejścia na emeryturę w 80 roku. Ale komuna nie zapomniała o przeszłości. Komuna nadal gnębiła. Pamiętam dwie opowieści. Raz dziadek poczęstował kolegę papierosem, które jeszcze zostały mu z angielskich zapasów. Niby kolega okazał się wtyką ubecką i dziadka aresztowali za kontakty z wywiadem angielskim, na co dowodem miała być paczka papierosów.Jakoś chyba ta sprawa się wyjaśniła, bo dziadek skazany za to nie został.

Druga opowieść to już z 80 roku, gdy dziadek będąc blisko wieku emerytalnego zgłosił chęć niedługiego przejścia na emeryturę. Jakiś aparatczyk przeglądając papiery dopatrzył sie dziadka przeszłości i na złość na pół roku przed emeryturą przesunął go na jakieś podrzędne stanowisko,w dodatku do pracy, na której dziadek zupełnie się nie znał. Tak czy inaczej dziadek się złamać nie dał i zawsze wierzył w słuszność swojej przeszłości jak i teraźniejszości. Udzielał się w Środowisku Żołnierzy AK i Powstańców Warszawskich. Odznaczony wieloma medalami,zawsze uczestniczył w kombatanckich uroczystościach,zawsze gotowy do przekazywania młodszym pokoleniom chlubnej AK-owskiej historii.












Dziadek zmarł nagle 1995 roku i zotał pochowany na cmentarzu na Łyżwach. Niezależnie od tego ile razy Go odwiedzam, zawsze 1 sierpnia o 17 jestem na Jego grobie i wspominam.Wspominam i nie zapomnę. Bo zapomnieć nie można, bo trzeba pamiętać.



"Wiele się lądów zdeptało,
wiele się krajów obeszło,
a ziemia wciąż była polska,
pod każdą żołnierską podeszwą..."


Z tego miejsca serdecznie podziękowania dla babci Gruszki, która pomogła uporządkować fakty, pewne rzeczy dopowiedziała, przypomniała, i bez której ten artykuł chyba by nie powstał. Wszystkie materiały w tym artykule pochodzą z rodzinnych zbiorów Gruszki.

Mariusz Busiek, Gruszka02, Foto: M. Busiek


Mariusz Busiek's Avatar

Mariusz Busiek

Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.

Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.

Informacja! Informujemy, że w trosce o jakość dyskusji każdy komentarz przechodzi proces moderacji. Twoja wypowiedź pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez administratora – zazwyczaj trwa to nie dłużej niż 24 godziny. Dziękujemy za cierpliwość!
Aktualności
Sport
Kronika policyjna
- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
Na naszym Facebooku
Informacje praktyczne
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie