Będzie kolejna awantura o lodowisko?
Czy będzie lodowisko?... trudno dzisiaj powiedzieć. Pewna jest za to kolejna wielka awantura o lodowisko ...
O budowie lodowiska w Skarżysku mówiło się od dawna. Koncepcje były różne - budować lodowisko stałe, czy przenośne?, jeśli stałe to gdzie? itp. - inwestycję jednak zawsze odkładano na "lepsze czasy". "Lepszymi czasami" miał być rok bieżący. W lipcu zapadła decyzja "budujemy lodowisko przenośne".
Lipcowa sesja Rady Miasta - m.in. za sprawą lodowiska - była jedną z najgorętszych w obecnej kadencji. Pomysł wpisania do budżetu nowego zadania inwestycyjnego pt. "Dostawa i montaż lodowiska przenośnego" za kwotę 1,35 mln PLN nie zyskał przychylności całej Rady Miasta. Część radnych pytała dlaczego taką inwestycję wpisuje się do budżetu w pośpiechu, bez uwzględnienia zdania niektórych komisji (a dokładniej Komisji Oświaty) i dlaczego nie przeprowadzono dokładnej analizy czy nie warto odłożyć inwestycję o rok, czy dwa, zebrać fundusze i wybudować stałe lodowisko.
Prezydent Roman Wojcieszek argumentował, że o lodowisku mówiono od wielu lat, a temat pojawił się oficjalnie, kiedy radni podejmowali decyzję o budowie boisk wielofunkcyjnych Orlik 2012 przy hali sportowej (wcześniej w tym miejscu zakładano budowę lodowiska - w obliczu braku funduszy zlokalizowano tam ostatecznie kompleks boisk). Jak mówił - Obiecałem wówczas, że będziemy nad tym pracować i w Skarżysku lodowisko będzie. Nie stać nas na ponad 3 mln PLN na lodowisko trwałe, ale możemy mieć przenośne lodowisko za 1,35 mln PLN.
Dzięki poparciu radnych "prezydenckich" - a w zasadzie dzięki zamieszaniu w koalicji większościowej - uchwała została przyjęta :12 radnych było "za", przy 7 "wstrzymujących się"( Waldemar Mazur, Bogusław Ciok, Andrzej Kazanowski, Halina Karpińska, Joanna Robakowska, Jarosław Tarasiński i Marek Miernik). Decyzja zapadła.
W zasadzie wszystko było wiadome. Lotem błyskawicy po Skarżysku rozniosła się informacja "będzie lodowisko", a zadbali o to Prezydent Roman Wojcieszek i jego zastępca - pilotujący sprawę lodowiska - Grzegorz Małkus. Ogłoszono przetarg na "Dostawę i montaż nowego lodowiska sezonowego wraz z przenośnym zadaszeniem, widownią oraz oświetleniem" ... i... pojawiły się problemy.
Najpierw jedna z firm wniosła protest, zarzucając Urzędowi Miasta prowadzenie przetargu z nie zapewnieniem zachowania uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców, a także skonstruowanie opisu przedmiotu zamówienia w sposób, który utrudnia uczciwą konkurencję (chodziło o elementy konstrukcyjne - które stosowane są wyłącznie przez jednego z dostawców). Protest odrzucono argumentując, że zawarcie ww. elementów w SiWZ podyktowane było względami ekonomicznymi (tańsze utrzymanie lodowiska).
Ostatecznie na ogłoszenie UM wpłynęły tylko dwie oferty. Problem w tym, że obie... na kwotę wyższą niż zarezerwowano w budżecie. Najtańsza oferta opiewa na prawie 1,5 mln PLN...
Radni drugi raz będą musieli zająć się sprawą lodowiska na czwartkowej sesji Rady Miasta. Niebędne jest bowiem zwiększenie przez nich wydatków na ten cel o 146,5 tys. PLN i... wiele wskazuje, że na to radni się nie zgodzą.
W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele większości w Radzie Miasta przytaczają argumentację z lipca (lepszym rozwiązaniem byłaby budowa stałego lodowiska i tańszego w późniejszej eksploatacji). Zwracają również uwagę, że podczas dyskusji, kiedy podejmowano decyzję o zakupie lodowiska przenośnego zarzuty o wysoki koszt tej inwestycji prezydent odpierał stwierdzeniem, że ostateczna cena lodowiska będzie mniejsza od zapisanej 1,35 mln PLN - a jest jeszcze wyższa. Pada przy tym pytanie, dlaczego nikt nie potrafił realnie ocenić kosztu tego zadania i dopiero taką realną kwotę przedstawić do akceptacji Radzie Miasta? Pojawiają się głosy, że było to działanie celowe by tylko "przepchnąć " uchwałę (sądząc, że radni po ogłoszeniu informacji o budowie lodowiska u progu kampanii wyborczej nie zdecydują się na zablokowanie projektu nawet jeśli koszty będą większe).
Radni z tzw. "małej koalicji" , popierający Prezydenta - są za projektem. Bardzo prawdopodobne jednak, że pomimo dalszego lansowania pomysłu lodowiska przez Prezydenta Romana Wojcieszka i prowadzeniu rozmów w tej sprawie z wszystkimi radnymi, takiego obiektu w tym sezonie w Skarżysku-Kamiennej nie będzie.
Jedno jest pewne - debata nad uchwałą zawierającą zwiększenie wydatków na lodowisko będzie gorąca.
Jeśli radni zrezygnują z lodowiska przenośnego i wrócą do koncepcji lodowiska stałego, to ze względu na koszty, czas przygotowania inwestycji i budowy realnie będzie mogło ono powstać najwcześniej za dwa lata. Z drugiej strony, czy miasto stać na budowę lodowiska za 1,5 mln (na ok 12 lat ), jeśli za 3-4 mln PLN można mieć obiekt który posłuży lat kilkadziesiąt?
KW
Lipcowa sesja Rady Miasta - m.in. za sprawą lodowiska - była jedną z najgorętszych w obecnej kadencji. Pomysł wpisania do budżetu nowego zadania inwestycyjnego pt. "Dostawa i montaż lodowiska przenośnego" za kwotę 1,35 mln PLN nie zyskał przychylności całej Rady Miasta. Część radnych pytała dlaczego taką inwestycję wpisuje się do budżetu w pośpiechu, bez uwzględnienia zdania niektórych komisji (a dokładniej Komisji Oświaty) i dlaczego nie przeprowadzono dokładnej analizy czy nie warto odłożyć inwestycję o rok, czy dwa, zebrać fundusze i wybudować stałe lodowisko.
Prezydent Roman Wojcieszek argumentował, że o lodowisku mówiono od wielu lat, a temat pojawił się oficjalnie, kiedy radni podejmowali decyzję o budowie boisk wielofunkcyjnych Orlik 2012 przy hali sportowej (wcześniej w tym miejscu zakładano budowę lodowiska - w obliczu braku funduszy zlokalizowano tam ostatecznie kompleks boisk). Jak mówił - Obiecałem wówczas, że będziemy nad tym pracować i w Skarżysku lodowisko będzie. Nie stać nas na ponad 3 mln PLN na lodowisko trwałe, ale możemy mieć przenośne lodowisko za 1,35 mln PLN.
Dzięki poparciu radnych "prezydenckich" - a w zasadzie dzięki zamieszaniu w koalicji większościowej - uchwała została przyjęta :12 radnych było "za", przy 7 "wstrzymujących się"( Waldemar Mazur, Bogusław Ciok, Andrzej Kazanowski, Halina Karpińska, Joanna Robakowska, Jarosław Tarasiński i Marek Miernik). Decyzja zapadła.
W zasadzie wszystko było wiadome. Lotem błyskawicy po Skarżysku rozniosła się informacja "będzie lodowisko", a zadbali o to Prezydent Roman Wojcieszek i jego zastępca - pilotujący sprawę lodowiska - Grzegorz Małkus. Ogłoszono przetarg na "Dostawę i montaż nowego lodowiska sezonowego wraz z przenośnym zadaszeniem, widownią oraz oświetleniem" ... i... pojawiły się problemy.
Najpierw jedna z firm wniosła protest, zarzucając Urzędowi Miasta prowadzenie przetargu z nie zapewnieniem zachowania uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców, a także skonstruowanie opisu przedmiotu zamówienia w sposób, który utrudnia uczciwą konkurencję (chodziło o elementy konstrukcyjne - które stosowane są wyłącznie przez jednego z dostawców). Protest odrzucono argumentując, że zawarcie ww. elementów w SiWZ podyktowane było względami ekonomicznymi (tańsze utrzymanie lodowiska).
Ostatecznie na ogłoszenie UM wpłynęły tylko dwie oferty. Problem w tym, że obie... na kwotę wyższą niż zarezerwowano w budżecie. Najtańsza oferta opiewa na prawie 1,5 mln PLN...
Radni drugi raz będą musieli zająć się sprawą lodowiska na czwartkowej sesji Rady Miasta. Niebędne jest bowiem zwiększenie przez nich wydatków na ten cel o 146,5 tys. PLN i... wiele wskazuje, że na to radni się nie zgodzą.
W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele większości w Radzie Miasta przytaczają argumentację z lipca (lepszym rozwiązaniem byłaby budowa stałego lodowiska i tańszego w późniejszej eksploatacji). Zwracają również uwagę, że podczas dyskusji, kiedy podejmowano decyzję o zakupie lodowiska przenośnego zarzuty o wysoki koszt tej inwestycji prezydent odpierał stwierdzeniem, że ostateczna cena lodowiska będzie mniejsza od zapisanej 1,35 mln PLN - a jest jeszcze wyższa. Pada przy tym pytanie, dlaczego nikt nie potrafił realnie ocenić kosztu tego zadania i dopiero taką realną kwotę przedstawić do akceptacji Radzie Miasta? Pojawiają się głosy, że było to działanie celowe by tylko "przepchnąć " uchwałę (sądząc, że radni po ogłoszeniu informacji o budowie lodowiska u progu kampanii wyborczej nie zdecydują się na zablokowanie projektu nawet jeśli koszty będą większe).
Radni z tzw. "małej koalicji" , popierający Prezydenta - są za projektem. Bardzo prawdopodobne jednak, że pomimo dalszego lansowania pomysłu lodowiska przez Prezydenta Romana Wojcieszka i prowadzeniu rozmów w tej sprawie z wszystkimi radnymi, takiego obiektu w tym sezonie w Skarżysku-Kamiennej nie będzie.
Jedno jest pewne - debata nad uchwałą zawierającą zwiększenie wydatków na lodowisko będzie gorąca.
Jeśli radni zrezygnują z lodowiska przenośnego i wrócą do koncepcji lodowiska stałego, to ze względu na koszty, czas przygotowania inwestycji i budowy realnie będzie mogło ono powstać najwcześniej za dwa lata. Z drugiej strony, czy miasto stać na budowę lodowiska za 1,5 mln (na ok 12 lat ), jeśli za 3-4 mln PLN można mieć obiekt który posłuży lat kilkadziesiąt?
KW







Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.