Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

Komentarze i opinie: Wielkie odliczanie

Tylko kilka dni dzieli nas od wyborów samorządowych. Nie pamiętam kampanii, która wzbudzałaby tak wiele skrajnym emocji. Komitety prześcigają się w obietnicach, a druga tura wydaje się być przesądzona. Jednak odpowiedź na pytanie, kto się w niej zmierzy, nadal pozostaje wielka niewiadomą.

Zacznijmy od początku…

Ostateczna lista kandydatów na Prezydenta zaskoczyła chyba wszystkich - ktoś wypadł, ktoś doszedł. Swój start w wyborach ogłosił Adam Ciok wspierany przez „nową i świeżą” zwartą brygadę złożoną w dużej mierze z najtwardszego politycznego zaplecza obecnego prezydenta. Zaskoczył Mariusz Bodo - powołał „Projekt Skarżysko” i otrzymał poparcie PIS-u, który to kandydata na prezydenta w tych wyborach nie wystawił wcale (za to poprał... Bodo), dzięki czemu wątki zaczęły się wszystkim mieszać jak w 1584 odcinku „Dynastii”.  W wyborach prezydenckich udziału nie bierze za to Konrad Wikarjusz, którego Lepsze Skarżysko połączyło siły z KWW Marka Materka z Arkadiuszem Boguckim na czele (który jednocześnie został kandydatem tego Komitetu na prezydenta). Koalicja Obywatelska postawiła na kandydata, na którego nikt nie stawiał, bo mało kto wiedział, że ktoś taki w lokalnej polityce istnieje. Kropką nad „i” miało być nagłe pojawienie się kandydatki, którą zapowiadano, pytając na billboardach: Kim jest Karolina Nowek? Co złośliwsi twierdzą, że na to pytanie do dzisiaj nie otrzymali odpowiedzi. Stawkę uzupełnił jeszcze kandydat Lewicy - Dariusz Zalega.

Cuksy i baneroza

Kandydaci pojawiali się na targu, bazarze i pod każdym marketem. Łatwiej odmówić Świadkom Jehowy niż pozbyć się nacierających przedstawicieli poszczególnych Komitetów. Chodzą po osiedlach i domach, prosząc o wywieszenie banneru, głos, kredyt zaufania. Organizatorzy większych i mniejszych spotkań w mieście gościli na imprezach sportowych, jajeczkach, spotkaniach. W pełni popieram zaangażowanie społeczne, ale niektórzy i z tym przesadzili - pojawiając się znikąd, publikowali treści sugerujące, że to właśnie oni byli inicjatorami całego wydarzenia. Ze strony rzeczywistych organizatorów pojawiały się głosy sprzeciwu w postaci komentarzy pod postami, które następnie były szybciutko usuwane przez administratorów profili. Szast - prast i... rączki czyste. 

Gdyby podliczyć pieniądze zainwestowane w te wszystkie banery, ulotki i inne materiały reklamowe m.in. z programami wyborczymi... A może kandydaci już przystąpili do ich realizacji? Zawsze przecież można zasłonić zachwaszczoną działkę, z walącym się płotem świeżutkim banerem - zapewniającym, że "Skarżysko ma być czyste" i po sprawie ...(prawie). 

Internet prawdę Ci powie
 
W XXI wieku media społecznościowe stanowią prawdziwą skarbnicę wiedzy. To główne źródło plotek, ploteczek i wzajemnego obrzucania się błotem. Większość przytoczonych spraw nie została oficjalnie potwierdzona czy zdementowana, ale warto pokusić się o wspomnienie o kilku lokalnych aferkach. 

Zaczęło się od tego, że jeden z kandydatów na radnego, startujący z „Samorządu24” publicznie, na oficjalnym profilu oskarżył kandydatkę na prezydenta o niekompletne rozliczenie pieniędzy ze zbiórki charytatywnej na rzecz jednej z mieszkanek miasta. Ona zaprzeczyła. On się z tym nie zgodził i zagroził ujawnieniem dokumentacji. Jest napięcie?... Niestety, ta historia urywa się niczym ostatni odcinek serialu, którego twórcy już zapowiedzieli kolejny sezon. Publika została z niczym – oskarżający nie wycofał się z zarzutów, ani nie przeprosił. Strona oskarżona również nie zażądała oficjalnego sprostowania. Dziwne? Być może…
  
Skarżysko przez jakiś czas żyło debatą prezydencką (do tematu z debaty zresztą zaraz przejdziemy), ale internet żył tym, co się wydarzyło po niej. Filip Mruz, zapytał Adama Cioka – kandydata na prezydenta z „Samorządu24” o jego powiązania ze firmą SpottedMedia, która to, według p. Mruza, otrzymała od miasta i podległych jej spółek blisko 300 tysięcy złotych. „Złoty Spotter” wyparł się jakichkolwiek związków ze wspomnianym medium. Na pojawienie się filmu z dokładnym wypunktowaniem nieścisłości w wypowiedzi p. Cioka nie trzeba było długo czekać. Zresztą, zapewne go widzieliście – 8500 wyświetleń nie wzięło się znikąd. Jeśli jednak nie mieliście okazji zobaczyć tej produkcji, to raczej już jej nie obejrzycie. Ktoś w imieniu Telewizji Świętokrzyskiej (która udzieliła zgody na wykorzystanie materiału z debaty), zgłosił post do Facebooka o naruszenie praw autorskich. Dziwi Was to? No cóż - Pana Kazanowskiego (właściciela TVŚ) również to szczerze zdziwiło. Czy w jego imieniu zrobił to ktoś „życzliwy"? Być może…
 
Każdej akcji towarzyszy reakcja, więc szybko znalazło się powiązanie pomiędzy panami Kuną i Mruzem, którzy to w ramach działalności Stowarzyszenia Lorem Ipsum za czasów władztwa PiS otrzymali z Narodowego Instytutu Wolności sporą dotację na stworzenie lokalnego portalu informacyjnego. W tle tych doniesień znalazł się i Urząd Marszałkowski, w którym obaj panowie pracują. Co złośliwsi pytali przy okazji, czy kampania prezydencka p. Bodo nie jest aby opłacana np. z sowitej nagrody finansowej, którą otrzymał w ostatnim czasie jako sekretarz województwa - „Bizancjum Marszałka” (tytuł artykułu w mediach ogólnopolskich dot. sprawy) zostało odmienione przez wszystkie przypadki.
 
Wojna trwa, a generałowie podkreślają, że jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa, najcięższe działa zostawiając sobie na ostatnią prostą.
 
Kwestia ceny
 
Mówi się, że w kampanię trzeba zainwestować. I kandydaci inwestują. Przede wszystkim w ludzi. 

Powszechną praktyką w jednym z większych zakładów pracy, jest promowanie pracowników chętnych do wzięciu udziału w wydarzeniach miejskich i ogólnopolskich: spotkaniach i wiecach. Młodsi ludzie nie znają takich praktyk, ale w nieco starszych falą wspomnień powracają czasy, w których zakładam pracy był naszym drugim domem. Za złotówki czy szklaną butelkę można sobie zjednać sympatię wyborców, wszak nikt nie pogardzi dodatkowym „świadczeniem socjalnym”. Jeden z kandydatów już w poprzednich wyborach gorliwe zachęcał swoich pracowników do udziału w wyborach. Ci, byli tak entuzjastycznie nastawieni, że przynosili mu do wglądu zdjęcia kart, z odpowiednio zaznaczonym krzyżykiem. W zamian mogli zachować stanowisko pracy. 

Giełda głosów ponoć już się rozpoczęła. Przedstawiciele KWW Marka Materka, na czele z Arkadiuszem Boguckim nagrali krótki film z apelem o uczciwe wybory i zgłaszanie przypadków prób kupowania głosów. Chyba komuś nadepnięto na odcisk, bo nie minęło 24 godziny, a na jednym z forum z grupy „Spotted” pojawiło się anonimowe info, że „to nie my”, a to Ci od Materka ponoć płacą najwięcej. Folklor?

Kupowanie głosów w Skarżysku to zresztą coś z pogranicza miejskiej legendy i literatury grozy. Mówi się o tym od lat, jednak nikomu nie udało się udowodnić winy. Miasto aż huczy od plotek, ale nikt nie decyduje się na to, by ujawnić swoje personalia i podać nazwiska osób, które ustalają stawki i zapewniają transport. Jedno jest pewne – członkowie Komisji Wyborczych będą mieli pełne ręce roboty lub, po przymknięciu oka, będą musieli te ręce umyć...

Punkt zwrotny?

Spore oczekiwania wiązano z debatą prezydencką. Debata zorganizowana przez Telewizję Świętokrzyską i Echo Dnia (celowo, czy nie) obnażyła wszystkie słabości kandydatów, dzieląc ich na doświadczonych samorządowców i laików, którzy muszą się jeszcze sporo nauczyć. 

Zacznijmy od końca, ponieważ nie będzie tu wiele do powiedzenia. Dobre wrażenie zrobił Dariusz Zalega – kandydat KWW Lewica. Spokojny i opanowany, od razu przyznał, że Lewica chce zaznaczyć swoją obecność, ale na więcej niż twardy elektorat (sądząc po postulatach) to raczej nie liczy. Widać to zresztą po samej kampanii – większość mieszkańców po prostu zapomina o „tym szóstym” kandydacie. 

Karolina Nowek i Jarosław Niziołek wyróżniali się głównie miłą aparycją. Jedyna kobieta myliła ulice Akacjową z ulicą Asfaltową (we wcześniejszych wystąpieniach myliła Usłów z... Ursusem), obiecywała 40 mln oszczędności dzięki budowie spalarni śmieci i notorycznie musiała posiłkować się notatkami (jakby nie do końca wiedziała co chce powiedzieć?). Kandydatka dobrze wypadała w wyreżyserowanych materiałach, piętą achillesową jej wystąpień była merytoryka - raczej nie ma co się dziwić, że kontrkandydaci w bezpośrednim starciu bezlitośnie to obnażyli. Kandydat Koalicji Obywatelskiej raczej też nie może liczyć na nic więcej, poza głosami na partyjny sztandar (choć może być ich nie mało) - kampanijne realia pokazały, że jeśli chodzi np. o dług miasta, to będzie musiał o nim... doczytać. 

Szanowni Państwo z powyższej trójki! Apeluję do Waszych zdrowych rozsądków! Porzućcie niezdrową ambicję na 5 najbliższych lat – wejdźcie najpierw do Rady Miasta, zapoznajcie się z procedurami, uchwałami i ogólną sytuacją w Skarżysku! Zdobądźcie wiedzę, nabierzcie doświadczenia! Rozumiem stres i nieobycie, ale nie uczcie się na mieście, które tonie w długach! Skarżyska po prostu nie stać na kolejne błędy. To tak jakby zaproponować studentom pierwszego roku medycyny przeprowadzenie skomplikowanej operacji na otwartym sercu. Niech się młodzież uczy! Przecież mają w sobie tyle chęci i zapału. Tylko, co na to pacjent? 

Naturalnym wyborem wydaje się być ktoś z pozostałej trójki. Panowie: Bodo, Bogucki i Ciok rzeczowo odpowiadali na pytania, widać, że znają samorząd i dobrze poruszają się po jego meandrach. I chyba go po prostu czują.  Pomiędzy dwoma komitetami (p. Bodo i Cioka) aż iskrzy od wzajemnych oskarżeń i wywlekania brudów. Według popularnego przysłowia - gdzie dwóch się bije, tam trzeci skorzysta? 

Trójka 

Adam Ciok - Sympatyczny, młody człowiek wywodzący się z dzielnicy Kamienna, zdaje się być wszędzie, wyskakuje zza każdego rogu i umościł sobie miejsce w skarżyskich lodówkach, gdzieś pomiędzy resztami jarzynowej, a lekko podsuszoną podwawelską. Jak godzi tak aktywną kampanię z obowiązkami służbowymi? Trudno powiedzieć, ponieważ tajemnicą pozostaje, gdzie i w jakim charakterze aktualnie jest zatrudniony Adam Ciok. Wydaje się, że jego głównym zajęciem jest przecinanie wstęg, wręczanie pucharów na imprezach zorganizowanych przez kogoś innego i rozdawanie mieszkańcom: pączków/ kwiatów/ cukierków. 

Arkadiusz Bogucki - Największym problemem Boguckiego wydaje się być rozdarcie. Facet niby mądrze gada, ale jest jedną nogą w Szydłowcu, drugą w Starachowicach, nie pytajcie więc jaka część ciała powinna wylądować w Skarżysku... Zasadnym wydaje się być też pytanie, czy w przyszłości nie przytłoczy go konieczność ciągłego bycia w cieniu lidera komitetu, którym jest prezydent Starachowic.

Mariusz Bodo - Ostatni, ale jak mawiają, nie najgorszy jest Mariusz Bodo (ten PIS-owiec, który nie jest z PIS-u, ale PIS go popiera). Konserwatywny konserwatysta z konserwatywnej partii, który stara się przekonać do siebie młodych “Essą”. Ktoś tu zapragnął być cool i jazzy. Podczas debaty zachwycona propozycją programową (?) młodzież wręczyła towarzyszowi… o przepraszam! kandydatowi... bukiet kwiatów. Ten przekazał go dalej jedynej kobiecie na scenie - oczywiście z szarmanckim, soczystym cmoknięciem w rąsie. No c’mon!..

Tak naprawdę boję się dwóch rzeczy. Pierwsza to ta, że któraś z tych osób zostanie w końcu prezydentem. Druga to to, że Ci wszyscy ludzie będą kiedyś musieli usiąść do wspólnego stołu i decydować o przyszłości naszego miasta. Nie zapominajmy o tym, że kandydaci na prezydenta są również kandydatami na radnych Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej i startują z tzw. “jedynek”, z dużą szansą na otrzymanie mandatu. I... będą musieli się ze sobą dogadać, chowając do kieszeni swoje ambicje i urażoną w kampanii dumę.

Czy zrobią to w imię dobra naszego miasta? Być może…

Czytelniczka

Redakcja's Avatar

Redakcja

- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
Na naszym Facebooku
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 663 01 55 99
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie