Arkadiusz Bogucki: To czas, kiedy mogę przyjąć odpowiedzialność za miasto
Na chwilę przed wyborami samorządowymi, Arkadiusz Bogucki, kandydat na Prezydenta Miasta Skarżysko - Kamienna z KWW Marka Materka 2024, opowiada o “swoim” mieście, zarówno tym, w którym się wychował, jak i tym, które ma zamiar zbudować, jeśli wyborcy 7 kwietnia wesprą go swoim głosem.
W trakcie kampanii wszyscy skupiamy się na zmianach i słabych stronach miasta. Zacznijmy od nieco innej strony. Twoje ulubione miejsce w Skarżysku to…?
- To Osiedle Odrodzenia! Tam się urodziłem, wychowałem, mam wielu znajomych, tam znam każdy kąt. Tam do dzisiaj mieszkają moi rodzice i może dlatego też lubię tam wracać. Ale odkąd parę lat temu zacząłem biegać, poznaje również inne zakamarki miasta - oczywiście Bór, Rejów, Bernatka, Pogorzałe, Kościelne… Jako historyk z wykształcenia, mam duży sentyment do Kamiennej i Zachodniego - to osiedla, które z jednej strony zachwycają, a z drugiej … ciężko patrzy się na miejsca tak klimatyczne i wyjątkowe, które zostały po prostu zaniedbane. I wyszło na to, że lubię całe miasto! (śmiech)
Skoro tak, czego nie zmieniłbyś w Skarżysku?
- Nie zmieniłbym charakteru miasta. Tej małomiasteczkowości, z której powinniśmy być dumni! Nie zmieniłbym tego, że pomimo tego całego pędu życia, który wszyscy odczuwamy, w Skarżysku czas płynie jakby wolniej. Wszędzie mamy blisko - możemy zrobić zakupy, pójść do urzędu, a po 20 minutowym spacerze jesteśmy w lesie. To naprawdę wygodne miejsce do życia. I nie ma korków. Dzięki temu oszczędzamy naprawdę dużo czasu, który możemy poświęcić na prawdziwe życie - realizowanie pasji, spotkania z przyjaciółmi czy działalność społeczną- a po kandydatach ze swojego Komitetu widzę, że Skarżyszczanie są naprawdę aktywni na tym polu!
Dlaczego zdecydowałeś się kandydować na Prezydenta?
- Ponieważ to już jest ten czas, kiedy mogę przyjąć odpowiedzialność za miasto. Widzę, jaki potencjał ma Skarżysko i chciałbym go przekuć na rozwój. Zwłaszcza, że codziennie obserwuję jak działają inne samorządy i sądzę, że dzięki temu mam szerszą perspektywę. Wydaje mi się, że to jest ten moment, kiedy jeszcze mogę coś zmienić, jestem na tyle młody, na tyle silny, mam nadzieję, że tych zmian mogę dokonać.
Dlaczego KWW Marka Materka, a nie sygnowany własnym nazwiskiem?
- Marek Materek to jest synonim zmian, to jest synonim dobrych zmian! Marek jakiś czas temu zaprosił mnie do współpracy i powiedział: zróbmy coś dobrego, nie tylko dla Starachowic, nie tylko dla Skarżyska, ale dla całego województwa. Trzeba mieć świadomość, że my, samorządowcy, nie działamy w próżni. Przy wielu inwestycjach, zwłaszcza tych większych, musimy obrać szerszą perspektywę i lobbować w koalicji z innymi samorządami. Wtedy szansę na pozyskanie środków zewnętrznych stają się o wiele bardziej realne.
Na starcie kampanii złożyłeś odważną deklarację, że jeśli nie wykonasz 50% programu w ciągu 3 lat kadencji, zrezygnujesz. Dlaczego?
- Ponieważ miasto nie ma czasu! Nie ma czasu na eksperymenty. Nie można kurczowo trzymać się stołków. Jeżeli nie wypełnię kontraktu społecznego, umowy, którą podpisałem z mieszkańcami, to wtedy należy się wycofać i pozwolić innym poprowadzić miasto nową drogą. W samorządzie trzy lata to naprawdę bardzo dużo czasu i opracowując program, wiedzieliśmy, co w tym czasie powinno się zmienić, co uda się wdrożyć i co naprawić. Mamy realny plan oparty na doświadczeniu i wiedzy o aktualnym stanie miasta. I chcę go zrealizować - mam nadzieję, że z jak największą liczbą radnych z naszego komitetu.
Jeśli mógłbyś zrealizować tylko trzy rzeczy z całego programu, co by to było?
- Chciałbym, żeby mieszkańcy współdecydowali o naszym mieście, chciałbym ich zaangażować w procesy decyzyjne. Chciałbym, żeby miasto było czyste - zarówno od śmieci, jak i od układów. I ostatnia kwestia: to budowa planowanej dzielnicy przemysłowej. Tam powstawać będą miejsca pracy. Mam wrażenie, że jeśli chodzi o program, wszyscy mówimy podobnym głosem, bo takie są realne problemy mieszkańców Skarżyska, które należy rozwiązać. Do Was, do Wyborców należy decyzja, kto otrzyma ten kredyt zaufania. W kampanii pojawiają się osoby, które albo już miały swoją szansę albo z samorządem nie miały wcześniej wiele wspólnego. Jestem przekonany, że z moim doświadczeniem, perspektywą i zapleczem, mogę zbudować Lepsze Skarżysko.
Co uważasz za swój największy sukces?
- Mój największy sukces to ekipa, którą udało się stworzyć. Są to ludzie ze świeżymi pomysłami. Natomiast ci, którzy w samorządzie już pracują i pracowali, to osoby merytoryczne, na których mogę się opierać, z którymi łączą nas wartości i rozumienie tego, co chcemy zrobić w Skarżysku. I z tego jestem tak naprawdę dumny.
Może na koniec kilka słów do mieszkańców Skarżyska?
- Chętnie! Szanowni Państwo, zapraszam Was w niedzielę do lokali wyborczych. Przyjdźcie i zagłosujcie na Lepsze Skarżysko, bo nasze miasto zasługuje, żeby dać mu wreszcie szansę na wykorzystanie potencjału, którym dysponuje! Proszę o kredyt zaufania dla mnie i pozostałych kandydatów z listy nr 14 - KWW Marka Materka 2024!
Artykuł sponsorowany
___________Sfinansowano ze środków KWW Marka Materka 2024










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.