Porażka Orlicza Suchedniów z Moravią Morawica
W środę, 13 sierpnia, na stadionie w Suchedniowie beniaminek IV ligi – Orlicz – podejmował Moravię Kopalnia Morawica. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 1:3. Mecz miał dodatkowy akcent emocjonalny, bo na ławkę trenerską gości wrócił Mariusz Arczewski, były szkoleniowiec Orlicza, który w 2019 roku wprowadził drużynę na ten szczebel rozgrywek.
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Już w 2. minucie Piotr Foks strzelił gola na 1:0. Goście szybko wyrównali – w 7. minucie po niefortunnej interwencji obrońcy Orlicza padł gol samobójczy. W 17. minucie Adam Zawierucha wyprowadził Moravię na prowadzenie 2:1.
Po przerwie Orlicz ambitnie walczył o wyrównanie i stworzył sobie kilka dobrych okazji, ale brakowało skuteczności. W 77. minucie goście wykorzystali kontrę, a Nhlanhla Sbusiso Nxumalo ustalił wynik meczu na 3:1 dla Moravii.
- Początek w naszym wykonaniu był bardzo obiecujący.Choć nie powiem, bo cały mecz, gdzieś tam naprawdę dotrzymywaliśmy kroku Moravii i potrafiliśmy postawić się faworytowi. Mieliśmy naprawdę dużo sytuacji bramkowych. Natomiast skuteczność dzisiaj zawiodła. Moravia wykorzystała tak naprawdę większość swoich sytuacji. Z tego zdobyła trzy bramki. Gratulacje dla chłopaków z Morawicy. Natomiast ja ze swojej strony na swoją drużynę nie mogę powiedzieć złego słowa, bo naprawdę chcieli dzisiaj i zagrali dobry mecz. Zostawili kawał zdrowia na boisku. Ja jestem naprawdę zadowolony. Mimo porażki nasza gra napawa optymizmem – powiedział po meczu Łukasz Tekiel, trener Orlicza
- Bardzo się cieszę, że miałem przyjemność wrócić do Suchedniowa, bo spędziłem tutaj naprawdę piękne chwile i kawałek serca zostawiłem w Suchedniowie. Cieszę się przede wszystkim z pierwszej wygranej, bo tak naprawdę dzisiaj pod moją wodzą Moravia odniosła pierwsze zwycięstwo. Tak jak już kiedyś mówiłem w wywiadach, to nie będzie tak, że od pierwszego meczu my będziemy pięknie grali i pięknie wygrywali. Dziękuję drużynie przede wszystkim za to, że dzisiaj się zrehabilitowała za nieudany początek, bo z szacunkiem do Hetmana, z szacunkiem do przeciwnika, myśmy zremisowali ten mecz praktycznie sami ze sobą - zaznaczał po meczu trener Moravii Mariusz Arczerwski.- Dzisiaj uczulałem, że gramy na boisku beniaminka, jak to u beniaminka szczęście dopisuje i tak naprawdę w tym przypadku straciliśmy bramkę na początku meczu. Natomiast dziękuję drużynie, bo konsekwentnie realizowali założenia, strzeliliśmy dwie bramki, a tak naprawdę w pierwszej połowie powinniśmy dołożyć przynajmniej jeszcze dwie. Natomiast niepotrzebnie podajemy rękę przeciwnikowi poprzez prostą stratę, błąd podania, bo tak naprawdę Orlicz dzisiaj mógł nas skarcić z kontry, bo tylko z kontry zagrażali, plus stałe fragmenty gry.Pierwsze koty za płoty, jest pierwsze zwycięstwo, cieszymy się i jedziemy dalej. Po prostu potrzebujemy trochę czasu, żeby ze sobą dłużej popracować. – podkreślał Mariusz Arczewski trener Moravii Morawica.
W 3. serii spotkań Orlicz Suchedniów zagra na wyjeździe z Orlętami Kielce.
KEEZA 4 liga. 2 kolejka (13 sierpień)
Orlicz Suchedniów – Moravia Kopalnia Morawica 1:3 (1:2)
Bramki:Piotr Foks 2 – samob. 7, Adam Zawierucha17 , Nhlanhla Sbusiso Nxumalo 77
Orlicz: Mikołaj Drej – Michał Tomasik (54. Artem Kozachok), Radosław Grzesiak, Adrian Foks, Michał Bator (70.Jakub Adach) – Amarildo Feremin, Konrad Krakowiak (79. Filip Jagodziński), Dawid Glibowski (Mateusz Misztal), Kacper Buczkowski, Patryk Zygmunt. Trener Łukasz Tekiel.










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.