Koniec rozmów o skarżyskiej S-7 ?- GDDKiA zamierza zniszczyć dolinę Oleśnicy - piszą w komunikacie ekolodzy
Ciag dalszy boju o dolinę rzeki Oleśnicy stanowiącą - według ekologów - jedno z najlepiej zachowanych siedlisk przeplatki aurinii w województwie świętokrzyskim i jest - według nich - kluczowe dla zachowania tego motyla w okolicznym obszarze Natura 2000 Lasy Skarżyskie. O miejsce, w którym zaplanowano budowę węzła Skarżysko Północ nowej trasy ekspresowej S7.
"Dla eliminacji zagrożeń przyrodniczych, od 2014 r. trwają rozmowy dotyczące poprawy projektu pomiędzy Stowarzyszeniem Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, GDDKiA a Europejskim Bankiem Inwestycyjnym – kredytodawcą inwestycji. Ostatnie spotkanie miało miejsce 26 października 2015 r. w Skarżysku Kamiennej, gdzie inwestor przedstawił alternatywną lokalizację węzła Skarżysko Północ, która eliminowałaby część zagrożeń przyrodniczych. Pomimo ustaleń o wymianie materiałów do analizy i zapewnień wobec lokalnej społeczności i samorządów o możliwości rozwiązania problemu tej inwestycji, to rozstrzygnięcie przetargu na przenoszenie roślin zaprzepaszcza możliwość konstruktywnej rozmowy." - piszą w komunikacie przedstawiciele Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot.
"Działania GDDKiA bazują na kuriozalnych decyzjach derogacyjnych wydanych przez kielecki RDOŚ. To chyba pierwsza w historii sytuacja, w której organ ochrony środowiska dopuszcza przesadzanie czarcikęsu łąkowego i goryczki wąskolistnej (a więc bylin) w grudniu. Warunki przeprowadzenia translokacji roślin nie dają żadnych szans na powodzenie tej akcji. O tym, że działanie planowane przez GDDKiA nie zakończą się sukcesem mówią także opinie niekwestionowanych autorytetów w dziedzinie entomologii i biologii konserwatorskiej (ochrony bezkręgowców), w tym prof. Dariusza Tarnawskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego." - dodają.
Według ekologów ogłoszony przetarg zmusza wykonawcę do prac, na które nie uzyskano decyzji derogacyjnych tj. przenoszenie oprzędów gąsienic, niszczenie siedliska gatunku chronionego, niszczenie siedlisk przyrodniczych, z których jedno jest priorytetowe dla Wspólnoty Europejskiej.
- Działania GDDKiA zamiast rozwiązać problem dla możliwości wybudowania tak potrzebnej w regionie drogi, skutecznie oddalają tą możliwość na kolejne lata. Doprowadzenie do szkody w gatunkach będących w zainteresowaniu Unii Europejskiej uruchomi długotrwałe procedury administracyjne i konieczność naprawy zniszczeń przyrodniczych, które będą bardzo kosztowne i czasochłonne. To jak deja vu. Wcześniej GDDKiA bezpodstawnie wycięła pod przebieg drogi pas lasu, który od 4 lat zarasta - mówi Radosław Ślusarczyk
Przedstawiciele Stowarzyszenia informują, że zaskarżyli już rygor natychmiastowej wykonalności dla przesadzenia roślin. Na początku przyszłego tygodnia koalicja organizacji przyrodniczych złoży także oficjalną skargę do Komisji Europejskiej, Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego oraz do instytucji finansujących projekt.
"Dla eliminacji zagrożeń przyrodniczych, od 2014 r. trwają rozmowy dotyczące poprawy projektu pomiędzy Stowarzyszeniem Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, GDDKiA a Europejskim Bankiem Inwestycyjnym – kredytodawcą inwestycji. Ostatnie spotkanie miało miejsce 26 października 2015 r. w Skarżysku Kamiennej, gdzie inwestor przedstawił alternatywną lokalizację węzła Skarżysko Północ, która eliminowałaby część zagrożeń przyrodniczych. Pomimo ustaleń o wymianie materiałów do analizy i zapewnień wobec lokalnej społeczności i samorządów o możliwości rozwiązania problemu tej inwestycji, to rozstrzygnięcie przetargu na przenoszenie roślin zaprzepaszcza możliwość konstruktywnej rozmowy." - piszą w komunikacie przedstawiciele Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot.
"Działania GDDKiA bazują na kuriozalnych decyzjach derogacyjnych wydanych przez kielecki RDOŚ. To chyba pierwsza w historii sytuacja, w której organ ochrony środowiska dopuszcza przesadzanie czarcikęsu łąkowego i goryczki wąskolistnej (a więc bylin) w grudniu. Warunki przeprowadzenia translokacji roślin nie dają żadnych szans na powodzenie tej akcji. O tym, że działanie planowane przez GDDKiA nie zakończą się sukcesem mówią także opinie niekwestionowanych autorytetów w dziedzinie entomologii i biologii konserwatorskiej (ochrony bezkręgowców), w tym prof. Dariusza Tarnawskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego." - dodają.
Według ekologów ogłoszony przetarg zmusza wykonawcę do prac, na które nie uzyskano decyzji derogacyjnych tj. przenoszenie oprzędów gąsienic, niszczenie siedliska gatunku chronionego, niszczenie siedlisk przyrodniczych, z których jedno jest priorytetowe dla Wspólnoty Europejskiej.
- Działania GDDKiA zamiast rozwiązać problem dla możliwości wybudowania tak potrzebnej w regionie drogi, skutecznie oddalają tą możliwość na kolejne lata. Doprowadzenie do szkody w gatunkach będących w zainteresowaniu Unii Europejskiej uruchomi długotrwałe procedury administracyjne i konieczność naprawy zniszczeń przyrodniczych, które będą bardzo kosztowne i czasochłonne. To jak deja vu. Wcześniej GDDKiA bezpodstawnie wycięła pod przebieg drogi pas lasu, który od 4 lat zarasta - mówi Radosław Ślusarczyk
Przedstawiciele Stowarzyszenia informują, że zaskarżyli już rygor natychmiastowej wykonalności dla przesadzenia roślin. Na początku przyszłego tygodnia koalicja organizacji przyrodniczych złoży także oficjalną skargę do Komisji Europejskiej, Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego oraz do instytucji finansujących projekt.
MM

{fcomments}












Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.