"Kibicowska Wyprawa- rowerem przez Polskę" dotarła do Skarżyska
Kibice Granatu Skarżysko przyłączyli się do akcji i przekazali na ręce Roberta koszulkę meczową pierwszej drużyny oraz szalik klubu, które wkrótce trafią na specjalną aukcję.
- Akacja nazywa się Kibicowska Wyprawa, polega na samotnym pokonywaniu rowerem, w tym roku 5000 kilometrowego odcinka po Polsce, odwiedzam stadiony, kluby sportowe, gdzie otrzymuje koszulki z podpisami zawodników, szaliki, na charytatywne aukcje, z których zysk zasila kasę Domu Dziecka w Szklarskiej Porębie. Będziemy remontowali ten dom - powiedział Robert.
- To jest już szósta edycja tej akcji. Kiedy zaczynałem brat zabrał mnie do hospicjum, wtedy jeszcze jako małolat nie wiedziałem, że takie miejsce jak hospicjum istnieje. To dało mi dużo do myślenia - zaznacza.
- Jestem w trasie już 26. dzień, zacząłem 1 lipca, mam ponad 2000 kilometrów w nogach. Jest to akcja samotna, nie mam żadnych supportów, nikt mi nie pomaga, jedynym wsparciem są chłopcy, którzy czekają na mnie na miejscu, przygotują dla mnie koszulkę, ugoszczą mnie w danym mieście . Przede mną jeszcze około 3000 kilometrów, będę jechał do końca sierpnia - podkreśla Robert.
Akcję Kibicowska Wyprawa można wesprzeć na stronie siepomaga.pl
- Akacja nazywa się Kibicowska Wyprawa, polega na samotnym pokonywaniu rowerem, w tym roku 5000 kilometrowego odcinka po Polsce, odwiedzam stadiony, kluby sportowe, gdzie otrzymuje koszulki z podpisami zawodników, szaliki, na charytatywne aukcje, z których zysk zasila kasę Domu Dziecka w Szklarskiej Porębie. Będziemy remontowali ten dom - powiedział Robert.
- To jest już szósta edycja tej akcji. Kiedy zaczynałem brat zabrał mnie do hospicjum, wtedy jeszcze jako małolat nie wiedziałem, że takie miejsce jak hospicjum istnieje. To dało mi dużo do myślenia - zaznacza.
- Jestem w trasie już 26. dzień, zacząłem 1 lipca, mam ponad 2000 kilometrów w nogach. Jest to akcja samotna, nie mam żadnych supportów, nikt mi nie pomaga, jedynym wsparciem są chłopcy, którzy czekają na mnie na miejscu, przygotują dla mnie koszulkę, ugoszczą mnie w danym mieście . Przede mną jeszcze około 3000 kilometrów, będę jechał do końca sierpnia - podkreśla Robert.
Akcję Kibicowska Wyprawa można wesprzeć na stronie siepomaga.pl










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.