Powstaje film o obozie pracy przymusowej HASAG
.
Późną wiosną przyszłego roku będziemy mogli obejrzeć film dokumentalny o obozie pracy przymusowej HASAG, działającym w okresie II wojny światowej w Skarżysku-Kamiennej. Zdjęcia próbne do filmu ruszyły w sobotę.
- Film będzie opowiadał przede wszystkim o obozie pracy przymusowej HASAG, ale również o historii Państwowej Fabryki Amunicji, o społeczności żydowskiej w Skarżysku i jej znaczeniu dla rozwoju miasta. - mówi Krzysztof Powideł, twórca filmu.
"HASAG" ma być wojenną historią skarżyskich zakładów metalowych, w których powstał pierwszy prywatny obóz pracy. W filmie - oprócz rozmów z żyjącymi świadkami i uczestnikami tamtych dni - znajdą się m.in. materiały archiwalne, a także zdjęcia fabularyzowane (które z udziałem grup rekonstrukcyjnych mają być realizowane wiosną przyszłego roku).
- Film ma być filmem niekomercyjnym, chciałbym by za pośrednictwem Muzeum im. Orła Białego był dostępny np. dla nauczycieli do realizacji lekcji historii, był prezentowany bezpłatnie szerszej publiczności. - mówi reżyser filmu.
- Produkcja nie jest nastawiona na zarabianie pieniędzy, stąd musimy poszukiwać źródeł finansowania filmu. Dużo działań w ramach realizacji filmu wykonywane jest bezpłatnie na zasadzie zaangażowania ludzi chcących po prostu pomóc - oczywiste jest jednak, że nie wszystko da się zrealizować na zasadzie wolontariatu. Przygotowujemy się do wystąpienia o dofinansowanie realizacji naszego projektu, liczymy również na pomoc od sponsorów. - dodaje Powideł.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem film powinien być gotowy późną wiosną przyszłego roku. Film zostanie zrealizowany w polskiej wersji językowej oraz z napisami w językach hebrajskim, niemieckim i angielskim.
- Film będzie opowiadał przede wszystkim o obozie pracy przymusowej HASAG, ale również o historii Państwowej Fabryki Amunicji, o społeczności żydowskiej w Skarżysku i jej znaczeniu dla rozwoju miasta. - mówi Krzysztof Powideł, twórca filmu.
"HASAG" ma być wojenną historią skarżyskich zakładów metalowych, w których powstał pierwszy prywatny obóz pracy. W filmie - oprócz rozmów z żyjącymi świadkami i uczestnikami tamtych dni - znajdą się m.in. materiały archiwalne, a także zdjęcia fabularyzowane (które z udziałem grup rekonstrukcyjnych mają być realizowane wiosną przyszłego roku).
- Film ma być filmem niekomercyjnym, chciałbym by za pośrednictwem Muzeum im. Orła Białego był dostępny np. dla nauczycieli do realizacji lekcji historii, był prezentowany bezpłatnie szerszej publiczności. - mówi reżyser filmu.
- Produkcja nie jest nastawiona na zarabianie pieniędzy, stąd musimy poszukiwać źródeł finansowania filmu. Dużo działań w ramach realizacji filmu wykonywane jest bezpłatnie na zasadzie zaangażowania ludzi chcących po prostu pomóc - oczywiste jest jednak, że nie wszystko da się zrealizować na zasadzie wolontariatu. Przygotowujemy się do wystąpienia o dofinansowanie realizacji naszego projektu, liczymy również na pomoc od sponsorów. - dodaje Powideł.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem film powinien być gotowy późną wiosną przyszłego roku. Film zostanie zrealizowany w polskiej wersji językowej oraz z napisami w językach hebrajskim, niemieckim i angielskim.
Zwracamy się z prośbą do czytelników naszego portalu - W związku z realizacją filmu dokumentalnego o byłym nazistowskim obozie pracy przymusowej "HASAG" w Skarżysku-Kamiennej, prosimy o kontakt osoby pochodzenia żydowskiego, które były mieszkańcami Skarżyska-Kamiennej przed II wojną światową oraz w okresie funkcjonowania skarżyskiego getta. Prosimy również o kontakt osoby, które były więźniami obozu pracy HASAG w Skarżysku. Jeśli dysponujecie Państwo materiałami archiwalnymi, albo jeśli dysponujecie Państwo zapisami relacji świadków (wspomnienia, pamiętniki, nagrania audio i video), które mogą być pomocne w realizacji filmu - prosimy o kontakt z P. Tadeuszem Sikorą z Muzeum im. Orła Białego - tel. 660 682 328, albo z redakcją portalu skarzysko24.pl - dane kontaktowe w zakładce "Redakcja") Zachowało się bardzo niewiele pamiątek dokumentujących ten okres i każda pomoc będzie bezcenna dla udokumentowania tej strasznej, a prawie zapomnianej historii.





























Hitlerowski obóz pracy przy fabryce amunicji HASAG w Skarżysku-Kamiennej
Zginęło tu przynajmniej dwadzieścia tysięcy niewinnych ludzi(1) . Dziś jako ślad po tym godnym potępienia miejscu pozostał jedynie pomnik upamiętniający ich śmierć. Obóz niewolniczej pracy przy fabryce amunicji Hugo Schneider A.G. w Skarżysku-Kamiennej był jednym z 25 tego typu obozów istniejących w czasie II wojny światowej na terenie dystryktu radomskiego i jednym z setek rozsianych po całej okupowanej Polsce.
HASAG, czyli Hugo Schneider Aktiengesellschaft Metallwarenfabrik, był pierwotnie niemieckim koncernem, zajmującym się wyrobem artykułów metalowych. Założony w 1863 roku jako niewielka fabryka, rozrastał się, aż w 1930 roku osiągnął liczbę tysiąca pracowników. W 1932 roku dyrektorem koncernu został Paul Budin, członek SS i NSDAP i od tego momentu fabryka zaczęła wytwarzać amunicję dla niemieckiego wojska. Podczas II wojny światowej na obszarze Niemiec posiadała osiem filli, w których, obok stanowiących ówcześnie jej kluczową siłę roboczą przymusowych pracowników, głównie ze wschodniej Europy, pracowali również więźniowie obozów koncentracyjnych. Działalność koncernu kwitła i szybko rozszerzyła się również na tereny zajęte przez Niemcy, mianowicie na obszar Generalnego Gubernatorstwa. Pierwszą fabrykę (a w chwilę później również i obóz pracy przymusowej), stworzono w listopadzie 1939 roku w Skarżysku-Kamiennej na terenie przejętej przez Niemców przedwojennej Państwowej Fabryki Amunicji Działowej i Karabinowej.
Do Skarżyska-Kamiennej wojska niemieckie wkroczyły rankiem 8 września 1939 roku i prawie natychmiast przejęły zarząd nad wspomnianą fabryką, która de facto była jednym z czołowych producentów amunicji w międzywojennej Polsce. W listopadzie władze wojskowe przekazały koncernowi HASAG zwierzchnictwo i administrację tamtejszego zakładu numer 1 PFA, na terenie którego niebawem założono wspomnianą Munitionsfabrik. Pod dyrekcją HASAG-u obszar zakładów podzielono na trzy odrębne fabryki, zwane odtąd Werk A, Werk B i Werk C. Dyrektorem naczelnym został Hugo Dalski, mający do pomocy zastępców, doktora Arthura Rosta, Willy’ego Seidela i Felixa Krebsa, którzy pochodzili z macierzystych zakładów koncernu w Lipsku.
Początkowo w skarżyskiej fabryce pracowali (w liczbie około dziesięciu tysięcy) jedynie pracownicy narodowości polskiej, głównie przedwojenni, choć warunki uległy drastycznym zmianom w porównaniu z poprzednim okresem. Ze względów na niewątpliwe znaczenie skarżyskiej jednostki dla niemieckich zbrojeń należało podnieść wydajność pracowników do maksimum. W związku z tym wprowadzono szereg obostrzeń, które miały zrealizować założone przez okupanta cele. Na terenie zakładu powstał karny obóz dla tych, którzy w mniemaniu zarządu unikali pracy. Częstą karą za niestawienie się na stanowisku były eksmisje z mieszkań, z kolei za opuszczenie miejsca wykonywania obowiązków groziła nawet zsyłka do obozu koncentracyjnego. Kiedy jednak dyrekcja koncernu zdecydowała się translokować większość Polaków do fabryk w Rzeszy, na opuszczone przez nich miejsca rozpoczęto zatrudnianie pracowników pochodzenia żydowskiego. Pierwotnie mogli zamieszkiwać w swoich domach i otrzymywali niewielką zapłatę. Sukcesywnie jednak przygotowywano tereny zakładów do przyjęcia ich na stałe, tak że w sierpniu 1942 roku pierwsi Żydzi zostali przymuszeni do zamieszkania na terenie założonych właśnie na terenie każdego Werku obozów. Początkowo byli to jedynie mieszkańcy miasta i okolicznych miejscowości, z biegiem czasu zaczęto jednak ściągać przymusowych robotników również z dalszych obszarów, między innymi z Radomia, Krakowa, Warszawy czy Lublina.
HASAG szybko stał się dominującym w Generalnym Gubernatorstwie dostarczycielem broni dla Rzeszy. Na terenie obozu wprowadzono restrykcyjne warunki pracy i życia. Ogrodzenie z drutu kolczastego i wieżyczki strażnicze nie dawały najmniejszej nadziei na ucieczkę. Każdy obóz miał niemieckiego komendanta, dodatkowo komendanta żydowskiego i żydowską policję. Ich zwierzchnikiem był SS-Hauptsturmfuhrer Kurt Krause, jego zastępcą zaś – Fritz Bartenschlager, obaj wyjątkowo brutalni, uwielbiający wyszukane sposoby znęcania się nad więźniami, osobiście brali udział w selekcjach po przybyciu transportów i na izbie chorych.
Ze względu na nadludzką pracę, często w niebezpiecznych warunkach (jak na Werk C, gdzie Żydzi produkowali pociski artyleryjskie i miny), a także nędzne wyżywienie i warunki mieszkalne, szerzące się w zatrważającym tempie choroby (tyfus, biegunka i „hasagówka”, objawiająca się gorączką potyfusową, biegunką i powiększoną śledzioną), bicie, znęcanie się i bezzasadne rozstrzeliwania śmiertelność więźniów była bardzo wysoka. Na terenie zakładu istniały nawet wyodrębnione miejsca tortur, zwane na przykład „białym domkiem”, „salą tańca” czy „salą muzyki”, gdzie poszczególni strażnicy stosowali wymyślne rodzaje znęcania się nad więźniami. Chorzy i niezdolni do pracy odsyłani byli na izbę chorych, jednak ze względu na brak odpowiedniego ekwipunku szybko stawali się kolejnymi ofiarami systematycznych selekcji. Kobiety i dzieci, które również przebywały na terenie obozów, zmuszane były do pracy w równym wymiarze co mężczyźni, nawet przy obróbce trotylu. Dzieci urodzone na miejscu ginęły. Sytuacja (przynajmniej w kwestii wyżywienia) uległa niewielkiej zmianie dopiero w listopadzie 1943 roku, kiedy to władze świadome konieczności podniesienia wydajności pracowników, zwiększyły porcje żywnościowe, ale była to zmiana niewielka, w dodatku przysługiwała tylko pracującym na Werk C...
Czytaj więcej >>>
Do Skarżyska-Kamiennej wojska niemieckie wkroczyły rankiem 8 września 1939 roku i prawie natychmiast przejęły zarząd nad wspomnianą fabryką, która de facto była jednym z czołowych producentów amunicji w międzywojennej Polsce. W listopadzie władze wojskowe przekazały koncernowi HASAG zwierzchnictwo i administrację tamtejszego zakładu numer 1 PFA, na terenie którego niebawem założono wspomnianą Munitionsfabrik. Pod dyrekcją HASAG-u obszar zakładów podzielono na trzy odrębne fabryki, zwane odtąd Werk A, Werk B i Werk C. Dyrektorem naczelnym został Hugo Dalski, mający do pomocy zastępców, doktora Arthura Rosta, Willy’ego Seidela i Felixa Krebsa, którzy pochodzili z macierzystych zakładów koncernu w Lipsku.
Początkowo w skarżyskiej fabryce pracowali (w liczbie około dziesięciu tysięcy) jedynie pracownicy narodowości polskiej, głównie przedwojenni, choć warunki uległy drastycznym zmianom w porównaniu z poprzednim okresem. Ze względów na niewątpliwe znaczenie skarżyskiej jednostki dla niemieckich zbrojeń należało podnieść wydajność pracowników do maksimum. W związku z tym wprowadzono szereg obostrzeń, które miały zrealizować założone przez okupanta cele. Na terenie zakładu powstał karny obóz dla tych, którzy w mniemaniu zarządu unikali pracy. Częstą karą za niestawienie się na stanowisku były eksmisje z mieszkań, z kolei za opuszczenie miejsca wykonywania obowiązków groziła nawet zsyłka do obozu koncentracyjnego. Kiedy jednak dyrekcja koncernu zdecydowała się translokować większość Polaków do fabryk w Rzeszy, na opuszczone przez nich miejsca rozpoczęto zatrudnianie pracowników pochodzenia żydowskiego. Pierwotnie mogli zamieszkiwać w swoich domach i otrzymywali niewielką zapłatę. Sukcesywnie jednak przygotowywano tereny zakładów do przyjęcia ich na stałe, tak że w sierpniu 1942 roku pierwsi Żydzi zostali przymuszeni do zamieszkania na terenie założonych właśnie na terenie każdego Werku obozów. Początkowo byli to jedynie mieszkańcy miasta i okolicznych miejscowości, z biegiem czasu zaczęto jednak ściągać przymusowych robotników również z dalszych obszarów, między innymi z Radomia, Krakowa, Warszawy czy Lublina.
HASAG szybko stał się dominującym w Generalnym Gubernatorstwie dostarczycielem broni dla Rzeszy. Na terenie obozu wprowadzono restrykcyjne warunki pracy i życia. Ogrodzenie z drutu kolczastego i wieżyczki strażnicze nie dawały najmniejszej nadziei na ucieczkę. Każdy obóz miał niemieckiego komendanta, dodatkowo komendanta żydowskiego i żydowską policję. Ich zwierzchnikiem był SS-Hauptsturmfuhrer Kurt Krause, jego zastępcą zaś – Fritz Bartenschlager, obaj wyjątkowo brutalni, uwielbiający wyszukane sposoby znęcania się nad więźniami, osobiście brali udział w selekcjach po przybyciu transportów i na izbie chorych.
Ze względu na nadludzką pracę, często w niebezpiecznych warunkach (jak na Werk C, gdzie Żydzi produkowali pociski artyleryjskie i miny), a także nędzne wyżywienie i warunki mieszkalne, szerzące się w zatrważającym tempie choroby (tyfus, biegunka i „hasagówka”, objawiająca się gorączką potyfusową, biegunką i powiększoną śledzioną), bicie, znęcanie się i bezzasadne rozstrzeliwania śmiertelność więźniów była bardzo wysoka. Na terenie zakładu istniały nawet wyodrębnione miejsca tortur, zwane na przykład „białym domkiem”, „salą tańca” czy „salą muzyki”, gdzie poszczególni strażnicy stosowali wymyślne rodzaje znęcania się nad więźniami. Chorzy i niezdolni do pracy odsyłani byli na izbę chorych, jednak ze względu na brak odpowiedniego ekwipunku szybko stawali się kolejnymi ofiarami systematycznych selekcji. Kobiety i dzieci, które również przebywały na terenie obozów, zmuszane były do pracy w równym wymiarze co mężczyźni, nawet przy obróbce trotylu. Dzieci urodzone na miejscu ginęły. Sytuacja (przynajmniej w kwestii wyżywienia) uległa niewielkiej zmianie dopiero w listopadzie 1943 roku, kiedy to władze świadome konieczności podniesienia wydajności pracowników, zwiększyły porcje żywnościowe, ale była to zmiana niewielka, w dodatku przysługiwała tylko pracującym na Werk C...
Czytaj więcej >>>
Bibliografia
Kaczanowski L, Hitlerowskie fabryki śmierci na Kielecczyźnie, Warszawa 1984.
Webb, C. HASAG. Hugo Schneider Aktiengesellschaft Metalwarenfabrik. Holocaust Education & Archive Research Team. Dostęp: 14 czerwca 2011.
Przypisy
1. Według różnych szacunków liczba ofiar mogła sięgnąć nawet 35 tysięcy.
Autor opracowania: Magdalena Łaszkiewicz, źródło: konflikty.pl
KW, Foto,Audio: Mariusz Busiek

{fcomments}

{fcomments}












Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.